Wall Street zmienia sposób oceny rynków wschodzących

Cersanit S.A.
23-10-2001, 17:57

Hugh Bronstein

NOWY JORK (Reuters) - Po atakach na Stany Zjednoczone 11 września, inwestorzy w równym stopniu reagują na doniesienia o zarażeniu wąglikiem, co na dane ekonomiczne. Rynek stara się więc zaspokoić popyt na informacje, które pozwolą inwestorom chronić zarówno pieniądze jak i pracowników.

Spodziewając się końca epoki, w której inwestorzy zwracają uwagę niemal wyłącznie na dane ekonomiczne, bank inwestycyjny Lehman Brothers we współpracy z firmą konsultingową Eurasia Group opracował produkt, który ma wyjść na przeciw nowym potrzebom inwestorów.

Indeks Stabilizacyjny Lehman Brothers Eurasia Group (LEGSI) skupia się nie na poszczególnych akcjach lub obligacjach, lecz na całych krajach.

Według indeksu ocenianych jest 10 krajów zaliczanych do rynków wschodzących z Europy i Azji, w których, jak na przykład w Indonezji o zysku lub stracie bardziej decyduje solidne rozpoznanie sytuacji.

"Kiedy podejmujemy decyzje musimy patrzeć nie tylko na gospodarkę, zwłaszcza na rynkach wschodzących, gdzie wola rządu by spłacać długi jest jest równie ważna co jego rzeczywiste możliwości finansowe" - powiedział Francis Rodilosso, zarządzający portfelem w spółce Van Eck Capital.

Usługi oferowanae przez Lehmana i inne firmy skierowane są do spółek, które planują długoterminowe inwestycje w rodzaju budowy fabryk w krajach rozwijających się. Odbiorcami tych usług mają być także inwestorzy zainteresowani obligacjami państw o stosunkowo wysokim poziomie ryzyka.

POPYT ROŚNIE

Indeks LEGSI był przygotowywany od ponad dwóch lat, ale trudno było sobie wymarzyć lepszą chwilą do jego wporwadzenia niż obecna.

Według analityków, którzy już wcześniej sporządzali takie analizy, w momencie gdy inwestorzy z coraz większym niepokojem patrzą na rozwój sytuacji międzynarodowej, popyt na takie raporty znacznie wzrósł.

Spółka Medley Global Advisors, która zajmuje się takimi tematami jak sytuacja na Bliskim Wschodzie i ceny obligacji w Ameryce Łacińskiej podała, że od czasu zamachów na USA przeporwadzonych 11 września, liczba klientów wzrosła o 25 procent.

The Econnomist Intelligence Unit (EIU), stowarzyszony z brytyjskim tygodnikiem The Economist instytut, który od lat dostarcza anlizy poświęcone ryzyku inwestycyjnemu, wkrótce zaoferuje nową usługę.

Będzie ona obejmować przede wszystkim te kwestie bezpieczeństwa, o jakich powinny pamiętać spółki inwestujące za granicą.

W swoim debiutanckim raporcie LEGSI umieściło Węgry na czele 10 ocenianych krajów, zaś Indonezja, najludniejszy kraj muzułmański na świecie, znalazła się niemal na samym dole listy. W publikacji znalazł się także esej pod tytułem "Ekstremizm islamski w Połułdniowo Wschodniej Azji".

LEGSI zaoferuje swoim klientom comiesięczną publikację oraz "szybkie analizy" na temat Azerbejdżanu, Bułgarii, Chorwacji, Węgier, Indonezji, Polski, Rosji, Tajlandii, Turcji i Ukrainy. Do końca 2001 roku raporty obejmą jeszcze Argentynę, Brazylię, Kolumbię i Wenezuelę.

SFRUSTROWANI MŁODZI CHORWACI?

Analitycy LEGSI przedstawiając sytuację w danym kraju zwracają uwagę na czynniki, które są zazwyczaj pomijane przez graczy z Wall Street, takie jak handel narkotykami, przestępczość zorganizowana czy poziom frustracji wśród młodzieży.

Wszystkie te elementy mogą owocować wzrostem napięcia społecznego, w skrajnych przypadkach nawet obaleniem legalnych rządów.

Analitycy LEGSI uważają, że rodzące się ruchy ekstremistyczne można w porę rozpoznać obserwując trendy demograficzne.

"Naszym zadaniem jest stworzenie systemu szybkiego ostrzegania, który wskazywałby wewnętrzne napięcia mogące zagrozić politycznej stabilizacji" - powiedziała Tina Nelson, dyrektor Lehman Brothers Eurasia Group.

"W wielu przypadkach można rozpoznać tendencje destabilizacyjne śledząc wydarzenia z pozoru od siebie odległe i syntetyzując ich skumulowany efekt" - dodała.

Kraje są oceniane przez LEGSI w skali od zera do 100. Znajdującym się na pierwszym miejscu Węgrom przyznano 79 punktów, a ostatniemu Azerbejdżanowi 49.

W przypadku każdego kraju oceniany jest jego rząd, bezpieczeństwo, gospodarka i stabilność społeczna. Dla przykładu Azerbejdżan uzyskał stosunkowo wysoką ocenę swojej gospodarki, bo 78 punktów, ale niski poziom bezpieczeństwa - 26 punktów, co negatywnie odbiło się na całościowej ocenie.

David Rolley, analityk ds rynków wschodzącyh w spółce Loomis Sayles & Co podkreśla zapotrzebowania na analityków, którzy w swoich ekspertyzach są w stanie wyjść poza czynniki wyłącznie ekonomiczne.

"Ponad połowa tej pracy jest związana z politologią" - powiedział Rolley. "(...)Trzeba pamiętać, że minister finansów to nie całe społeczeństwo" - dodał.

EIU ocenia obecnie około 100 krajów na podstawie czynnników politycznych, finansowych i ekonomicznych. Po koniec listopada EIU wprowadzi nowy internetowy serwis, który ma pomóc ocenić inwestorom ryzyko inwestycyjne w 60 krajach zaliczanych do rynków wschodzących na całym świecie. Serwis ma być uaktualniany codziennie.

((Reuters Serwis Polski, tel. +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, warsaw.newsroom@reuters.com))

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Cersanit S.A.

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Wall Street zmienia sposób oceny rynków wschodzących