Na najbliższe 10 dni Elektrim i skarb państwa planują rozmowy. Tylko o czym, skoro o kopalniach nie może być mowy?
Walne zgromadzenie akcjonariuszy (WZA) Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin (PAK) dyskutowało wczoraj, podobnie jak kilka poprzednich WZA, o zamknięciu finansowania zawieszonej inwestycji Pątnów II. Na wniosek Ministerstwa Skarbu Państwa (MSP) obrady przerwano na kilka godzin, ale po południu skarb państwa i Elektrim, główni akcjonariusze PAK, byli dalecy od porozumienia. Po przerwie walne nie przystąpiło do głosowania uchwał w sprawie zaciągnięcia kredytu przez PAK i jego zabezpieczenia. Obrady ponownie odroczono, tym razem do 29 kwietnia.
O kopalniach sza
Akcjonariusze uzgodnili już treść uchwał i przesunięcie terminu rozliczenia inwestycji Pątnów II (zagwarantowanej przez Elektrim w umowie prywatyzacyjnej). Nie rozstrzygnęli jednak nadal sporu o konsolidację PAK z zaopatrującymi go kopalniami węgla brunatnego należącymi do skarbu państwa oraz o wcześniejszy odkup przez Elektrim akcji PAK po cenie niższej niż pierwotnie przewidziano w umowie. Co gorsza, nie widać dużych szans, aby przez najbliższe 10 dni stanowiska stron mogły się zbliżyć, bo o włączeniu kopalni do PAK MSP na razie w ogólne nie chce rozmawiać.
— Będziemy mieli na to czas po zamknięciu finansowania, co jest sprawą najpilniejszą. Musimy przyjąć rozsądną kolejność działań — mówi Krzysztof Żyndul, wiceminister skarbu odpowiedzialny za energetykę.
Argumentacja MSP nie przekonuje Elektrimu i kontrolującego go Zygmunta Solorza-Żaka (właściciela Polsatu). Sprawa kopalni jest dla nich bardzo ważna, bo od warunków współpracy z dostawcami węgla zależy poziom kosztów w elektrowni. Dlatego Zygmunt Solorz-Żak, który zadeklarował, że pożyczy PAK 85-100 mln EUR brakujące do uzyskania kredytu bankowego, oczekuje od skarbu państwa twardej deklaracji.
Prawdopodobnie obawia się, że jeśli sprawa nie rozstrzygnie się przed zamknięciem finansowania inwestycji, później trudno będzie mu zrealizować plany konsolidacyjne. Decyzja o włączeniu kopalni do elektrowni będzie bowiem dla rządu bardzo niewygodna politycznie.
Nie ma wątpliwości, że larum podniosłyby górnicze związki zawodowe, co byłoby szczególnie niepożądane w okresie przedwyborczym. Ryzykowne dla kończących kadencję urzędników może być też podejmowanie tego rodzaju zobowiązań na konto następców.
Gest skarbu
MSP nie przychodzi jednak do Elektrimu z pustymi rękami. W zamian za pożyczkę dla PAK resort chce odstąpić od naliczania kar (ponad 1,1 mld zł) przewidzianych w umowie prywatyzacyjnej za niezrealizowanie przez Elektrim w terminie inwestycji Pątnów II. Zdaniem MSP, termin oddania do eksploatacji nowego bloku energetycznego upłynął z końcem marca.
Nawet gdyby Elektrim obronił zapisy porozumienia z MSP (z 2003 r.) odraczającego termin do połowy 2006 r. (co resort kwestionuje z powodu niepodpisania przez strony aneksu do umowy), i tak nie miałby szans oddać inwestycji na czas. Z drugiej strony, skarb miałby prawdopodobnie problemy z wyegzekwowaniem kar od Elektrimu, bo cały majątek spółki, łącznie z akcjami PAK, jest zastawiony. A więc pat.




