Walory NFI kuszą wysokimi zyskami

Dariusz Karolak
opublikowano: 2001-10-08 00:00

Walory NFI kuszą wysokimi zyskami

Niedźwiedzie pokazały się na rynku Pekao SA, ale tu ich pojawienie się może mieć związek z grą na jedynym w pełni płynnym rynku na GPW, futures na WIG20, bo wyniki według publikowanych wcześniej prognoz powinny być dobre.

Liderami rynku są polecany i przypuszczalnie kupowany przez Merryl Lynch BZ WBK i TPSA, na której podaż wyraźnie osłabła po doważeniu akcji narodowego monopolisty w portfelach rynków wschodzących DB kosztem węgierskiego MATAV-u i po otrzymaniu przez konsorcjum KH/FT zgody UOKiK na kupno akcji od SP . Zagadką pozostaje PKNOrlen, który przy ofertach licytujących się inwestorów powinien kosztować przynajmniej o połowę więcej.

W kategorii średnich spółek wyróżnia się branża dystrubutorów farmaceutycznych (Farmacol, Orfe, PGF, Prosper), spółki o które upomnieli się inwestorzy branżowi (Mitex i Mieszko) oraz producenci farmaceutyków, którzy tak jak Jelfa i Polfa rozglądają się za inwestorem branżowym. Warto również zwrócić uwagę na producentów aluminum. Na Kęty, bo rychłe przyznanie wyłączności dalszych negocjacji jednemu z największych graczy w tej branży na świecie znacząco przybliży wezwanie, bez którego. Warto obserwować Impexmetal, z uwagi na rosnące zaangażowanie funduszy z grupy Templetona. Przecena omija spółki skupujące własne akcje do umorzenia, Apator, Lentex, Prochem, Relpol.

Aboslutnym przebojem staje się rynek NFI, gdzie kolejne fundusze przekonują się do odkrycia poczynionego przez zarządzających Hetmanem, że nie warto czekać,na rozstrzygnięcie sporu Octavy ze SP, a akcjom można dodać wartości wyłącznie w oparciu o rozwiązania nowego Kodeksu Handlowego. Wezwania przez kolejne NFI wydają się prawdopodobne, z wyjątkiem najbiedniejszego Piasta, który może mieć problem z pozyskaniem odpowiedniej gotówki. Szkoda tylko, że nie ma futures na NIF, który z uwagi na płynność mógłby okazać się lepszym rozwiązaniem od bezpośrednich inwestycji na rynku kasowym.

Najlepsze od wielu lat tygodnie na zachodnich giełdach zostały przez GPW zmarnowane. Ponieważ indeksy, na które patrzą inwestorzy krajowi podejmując decyzje inwestycyjne, XDAX, DJIA, NASDAQ dotarły do silnych oporów i stały się mocno wykupione grozi nam dodatkowy negatywny czynnik psychologicznego oddziaływania podczas ich korekty, która na dniach powinna się pojawić. Może to oznaczać, że testowania dna z jesieni '98 trudno będzie uniknąć, 10474 dla WIG i 971,3 dla WIG20.