Warmia i Mazury są do usług

opublikowano: 10-08-2015, 22:00

Region kojarzony z turystyką przyciąga także inwestycje z sektora BPO. Olsztyn właśnie zdobył kolejną.

Aviation Services Ireland (ASI), firma zajmująca się rachunkowością dla linii lotniczych z oddziałami w Irlandii i USA zatrudniającymi ponad 100 osób, która obsługuje 20 z 50 największych linii lotniczych, otwiera biuro w Olsztynie. Na tę inwestycję namówił firmę polski pracownik. Na początek ASI zatrudni w Polsce osiem osób. — Z czasem mamy nadzieję zwiększyć zatrudnienie. Liczymy, że olsztyńskie biuro będzie obsługiwać linie lotnicze z Rosji i Europy Wschodniej — mówi Gerry Kelly, prezes ASI. W sektorze BPO pracuje na Warmii i Mazurach 2,5 tys. osób, głównie w Olsztynie i Elblągu.

W Olsztynie obecne są już centra usług: Citi (1030 osób), Transcom (460), Orange (300), a w Elblągu — Siemens (84), Info Power (10), Best (230), Bernatone (14), CSC (60), Contact Center (120) czy FLSmidth (185).

— Mamy kadry, bo co roku z 15 uczelni wyższych wychodzi 12 tys. absolwentów — mówi Gustaw Marek Brzezin, marszałek województwa warmińsko- -mazurskiego. W tym roku dwie uczelnie dodadzą kierunki krojone dla inwestorów z sektora outsourcingu. Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa — informatykę w biznesie, a Elbląska Uczelnia Humanistyczno-Ekonomiczna — zarządzanie usługami outsourcingu. — W obu miastach jest 60 tys. mkw. powierzchni biurowej, w tym 12 tys. mkw. do wynajęcia, w większości klasy B. Stawki w przypadku tych biur wyn

oszą 7,5-9,5 EUR, a w klasie A — 10-12 EUR. Dla porównania w Lublinie jest to ponad 11 EUR, w Gdańsku 12-13,5 EUR, w Poznaniu 14-16 EUR, w Krakowie 15 EUR, a w Warszawie 26 EUR — mówi Barbara Tuńska z urzędu marszałkowskiego. Pojawienie się inwestorów z sektora BPO na Warmii i Mazurach to zwykła kolej rzeczy.

— O potencjale Olsztyna firmy zajmujące się wynajmem nieruchomości mówią od 2013 r. To naturalny trend: inwestorzy najpierw wchodzą do największych miast, potem do mniejszych. W Polsce działa 660 centrów operacyjnych zatrudniających 150 tys. osób, a skala rocznego wzrostu to 15-18 proc. Ostatnio zaczęli się pojawiać inwestorzy z Niemiec, Skandynawii czy Ukrainy — mówi Wiktor Doktór, prezes Fundacji Pro Progressio. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu