Wars wita was w dworcowym hotelu

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 19-05-2008, 00:00

Dzisiaj spóźniony pasażer może przedrzemać noc na dworcowej ławce. Kolej chce mu dać nocleg w trzygwiazdkowym hotelu.

Kolejowa spółka rozmawia o biznesie z Accorem, właścicielem Orbisu

Dzisiaj spóźniony pasażer może przedrzemać noc na dworcowej ławce. Kolej chce mu dać nocleg w trzygwiazdkowym hotelu.

Większość pasażerów kojarzy Wars z kolejową jadłodajnią. Tymczasem dochody z prowadzenia kuchni w pociągowej kuchni to mniejsza część budżetowych wpływów spółki. Wars zarabia przede wszystkim na obsłudze wagonów sypialnych w nocnych pociągach na liniach krajowych i zagranicznych. Teraz doświadczenia w usypianiu pasażerów chce wykorzystać w zupełnie nowym biznesie, do jakiego się przymierza — w branży hotelarskiej.

Hotel Wars

W Niemczech pasażer może zatrzymać się na noc w przydworcowym hotelu lub w bliskiej jego okolicy, żeby rano móc kontynuować podróż. Jak wynika z naszych informacji, to samo w Polsce chciałby zrobić Wars. Pomysł powstał juź jakiś czas temu, jednak dopiero teraz zaczyna nabierać realnych kształtów.

Projekt jest jeszcze we wstępnej fazie, jednak, jak się dowiedzieliśmy, Wars chce przygotować biznesplan w tym roku. Wstępne założenia są takie, że w drugiej połowie 2009 r. zostaną otwarte pierwsze hotele.

Na początek powstałyby w dużych miastach, najlepiej w budynkach dworcowych. Potem sieć mogłaby objąć większą liczbę lokalizacji. Z noclegu mogliby korzystać nie tylko pasażerowie PKP, niemniej to głównie z myślą o nich miałyby powstać trzygwiazdkowe hotele klasy turystycznej.

Nie zostało jeszcze postanowione, czy Wars samodzielnie zajmie się inwestycją, czy znajdzie sobie partnera do spółki.

Niewykluczone, że zaprosi do współpracy np. potentata branży hotelowej, francuskiego Accora, właściciela kolejarskiej firmy kateringowej Compagnie des Wagon-Lits, z którą niedawno Wars podpisał porozumienie o współpracy przy obsłudze kuszetek w pociągach międzynarodowych.

Dobry pomysł

Otwarta jest kwestia nazwy dla kolejowej sieci hoteli. Nie wiadomo, czy będzie przyjmować podróżnych pod szyldem Wars, chociaż tak byłoby najlepiej. Wiele zależy od tego, jakie rezultaty przyniesie operacja rewitalizacji tej marki, rozpoczęta jesienią ubiegłego roku. Jeśli postrzeganie Warsa poprawi się, wtedy być może będzie on firmował przydworcowe hotele.

Czesław Warsewicz, prezes PKP Intercity, właściciela połowy udziałów w Warsie (reszta jest w rękach skarbu państwa), nie chce komentować naszych infiormacji. Spółka, którą kieruje, przygotowuje prospekt emisyjny (debiut plaowany jest na przyszły rok) i wstrzymuje się w związku z tym z podawaniem swoich planów biznesowych.

Pomysł wejścia w biznes hotelarski popiera natomiast Adrian Furgalski, ekspert z ZDG „Tor”. Wyjaśnia, że Wars musi myśleć o zdywersyfikowaniu działalności. Catering w pociągach nie ma przed sobą wielkiej przyszłości, będą się też kurczyć dochody z obsługi kuszetek z powodu malejącej liczby pociągów nocnych.

— PKP mają plany przebudowy dworców w dużych miastach i przekształcenia ich w centra handlowo-usługowe. Intercity mogłoby podnająć część powierzchni z przeznaczeniem na działalność hotelarską — mówi Adrian Furgalski.

To niepierwszy pomysł na wyprowadzenia Warsu z pociągów. Poprzedni zarząd PKP Intercity planował utworzenie przydworcowych kafejek i restauracji, które działałyby pod tym szyldem. Projekt nie został zrealizowany.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu