Warszawa nie da odetchnąć FSO

Paweł Janas
opublikowano: 04-01-2010, 08:56

Miasto nie zamierza rezygnować z drastycznej podwyżki opłat za grunt. Cała nadzieja spółki w SKO.

Kilka dni temu informowaliśmy o problemach Fabryki Samochodów Osobowych (FSO) związanych z ogromną podwyżką opłat za wieczyste użytkowanie gruntu. Nic nie wskazuje na to, by władze Warszawy zamierzały zmienić zdanie.
- W ostatnich 13 latach wzrosła wartość nieruchomości spółki, a opłaty roczne z tytułu użytkowania wieczystego terenów nie były aktualizowane. Należy podkreślić, że tereny fabryki jako jedyne grunty skarbu państwa w tym rejonie nie miały tak długo aktualizowanych opłat - mówi Robert Lotycz, dyrektor zarządu mienia skarbu państwa Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy.
Wzrost opłat w porównaniu z 2008 r. wyniósł 1056,9 proc. Do tej pory FSO płaciła rocznie 1,9 mln zł, a ma płacić blisko 22 mln zł. Kwota relatywnie nie jest duża. Gdyby spółka z Żerania produkowała tak jak kiedyś 150-200 tys. aut rocznie, pewnie nawet by nie zauważyła podwyżki. Po załamaniu produkcji do 60 tys. sztuk jest to dla niej duży problem.
FSO walczy jednak. Odwołała się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO).

Więcej - w poniedziałkowym Pulsie Biznesu

W warszawskiej FSO
W warszawskiej FSO
None
None
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane