Na 63. z 59. miejsca rok temu spadła Warszawa w rankingu Global Financial Centres Index (GFCI), raporcie o centrach finansowych przygotowanym przez londyński ośrodek badawczy Y/Zien. Zdobyła wprawdzie o 10 punktów więcej niż rok temu, jednak inne miasta poszły do przodu szybciej. Wyprzedzają nas Praga, Kopenhaga czy Mediolan, a po piętach depczą Moskwa, Tallin czy Sankt Petersburg.

Strategii brak
— Ten ranking pokazuje, że Warszawa w ogóle nie jest postrzegana jako centrum finansowe Europy Środkowej, choć wielu osobom wydaje się, że tak jest lub może być w najbliższym czasie. Wiedeńska giełda jest od naszej mniejsza, bo ma mniejszą kapitalizację i liczbę notowanych spółek, ale jest cała masa innych wskaźników, które powodują, że centra finansowe czują się lepiej tam i w wielu innych miejscach: Kopenhadze, Oslo, Pradze czy Sztokholmie. Do tych wskaźników zalicza się infrastruktura, potencjał rynku, a także kwestia regulacji, nadzoru, opodatkowania. Takie kwestie jak dłuższa czy krótsza sesja lub system transakcyjny są ważne, ale o pozycji w świecie finansów będą determinowały znacznie ważniejsze sprawy. Potrzebna jest koncepcja całościowego rozwoju rynku finansowego, w tym kapitałowego, a jej nie mamy — mówi Jacek Socha, przez 10 lat przewodniczący Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, obecnie partner w PwC. GPW się broni.
— Tworzymy właśnie stałe przedstawicielstwo w Londynie, co ma na celu zwiększenie naszej obecności w miejscu, w którym znajdują się ważni partnerzy biznesowi zarówno giełdy, jak i domów maklerskich. Zarząd giełdy podejmuje także prace na rzecz określenia konkretnej strategii dla polskiego rynku kapitałowego przez wszystkich jego uczestników — mówi Błażej Karwowski, rzecznik GPW.
Jest ruch
Część ekspertów uspokaja: zmiana w rankingu nie jest duża.
— Jednak konieczna jest dalsza integracja rynków finansowych w Europie Środkowej i Wschodniej z wiodącą rolą Warszawy — uważa Michał Krupiński, szef Bank of America Merrill Lynch w Polsce.
Na razie to Wiedeń odgrywa czołową rolę w regionie, to tamtejsza giełda zainicjowała powstanie grupy giełd środkowoeuropejskich, do której należą także parkiety z Budapesztu, Lublany i Pragi. Przedstawiciele Ministerstwa Skarbu Państwa (MSP) podkreślają, że rynek kapitałowy w Polsce stale rośnie. W 2012 r. GPW znalazła się wśród pięciunajwiększych rynków w Europie pod względem wartości IPO i na pierwszym pod względem liczby debiutów (40 proc. wszystkich w Europie). MSP „zachęca” banki inwestycyjne do zatrudniania w Polsce, obiecując preferencje przy wyborze doradców. Z danych resortu wynika, że zatrudnienie w globalnych bankach inwestycyjnych urosło od 2007 r. 3,5-krotnie, do 4,1 tys. osób, wszystkie największe instytucje finansowe mają biura w Warszawie, a liczba analityków zatrudnionych w stolicy (rozwój w bankowych segmentach analiz spółek i sprzedaży MSP traktuje priorytetowo) zwiększyła się 4-krotnie, do 44 osób.
Wyniki rankingu nie zniechęcają wizjonerów, którzy chcą z Polski zrobić drugi Luksemburg.
Jest baza
— Warszawa została w raporcie uznana za rynek rozwinięty. Mamy na czym budować: w usługach finansowych nadal możemy piąć się w górę i prowadzić działania, dzięki którym powstaną miejsca pracy w jeszcze nierozwiniętych sektorach — mówi Paweł Panczyj z ABSL, Związku Liderów Sektora Usług Biznesowych.
ABSL obiecuje 100 tys. miejsc pracy w pięć lat, jeśli Polska otworzy się na usługi finansowe. Do tego potrzebne są zmiany w prawie, dzięki którym w Polsce będzie można zarządzać funduszami inwestycyjnymi na takich samych zasadach jak w Dublinie czy Luksemburgu. Warszawa nie znalazła się wśród dziesięciu centrów na świecie, które w najbliższych latach będą mieć największe znaczenie. Polska jest jednak wymieniana jako rynek wschodzący z najciekawszymi w Europie Wschodniej perspektywami w rozwoju usług finansowych w najbliższych 3-5 latach.
I kto to mówi
W czołówce rankingu GFCI od lat są Londyn, Nowy Jork, Hongkong i Singapur. GFCI bierze pod uwagę 96 wskaźników (z raportów międzynarodowychfirm czy organizacji), które określają konkurencyjność danej lokalizacji w takich kategoriach, jak: ludzie, otoczenie biznesowe, dostęp do rynku, infrastruktura czy ogólna konkurencyjność. Poza twardymi danymi autorzy raportu zapytali też o ocenę 2,3 tys. reprezentantów centrów usług finansowych (większość z sektora bankowego, profesjonalnych usług i inwestycyjnego, głównie z firm zatrudniających poniżej 100 osób, ale także sporej liczby zatrudniających ponad 5 tys. osób i 100-500 pracowników, w większości z Europy), którzy wypowiedzieli się na temat znanych im lokalizacji — to łącznie 23 tys. ocen. O Warszawie wypowiedziało się 114 osób.