Warta z początkiem lipca rozpocznie pilotaż programu ubezpieczeń w modelu UBI (usage based insurance) w czterech województwach: dolnośląskim, lubelskim, śląskim i podkarpackim. Bazując na danych telematycznych, będzie określać wysokość składki na podstawie stylu jazdy kierowcy monitorowanego przez aplikację Warta4U. Chce dotrzeć do tych, którym trudno znaleźć atrakcyjną polisę, bo są traktowani jako kierowcy o podwyższonym ryzyku. Ubezpieczyciel pod uwagę weźmie pięć parametrów: prędkość, przyśpieszanie, hamowanie, sposób pokonywania zakrętów oraz korzystanie z telefonu w trakcie jazdy.
Marchewka bez kija
Warta nie jest pionierem w stosowaniu modelu UBI na polskim rynku (działa w nim Link4 oraz YU!)), ale nikt dotychczas nie zaoferował zniżki na OC/AC od razu na wejściu. Aplikacja będąca elementem polisy jest bezobsługowa, działa w tle tylko podczas jazdy autem. Analiza stylu jazdy trwająca minimum trzy miesiące odbywa się post factum.
– Zaczynamy naszą przygodę z ubezpieczeniami UBI. To jest pierwszy krok, w podróży, która zajmie pewnie parę lat. Będziemy się tego uczyć. Na razie bierzemy algorytmy scoringujące od partnera zewnętrznego – Cambridge Mobile Telematics. Po jakimś czasie, kiedy zdobędziemy znaczną liczbę klientów, będziemy udoskonalać te algorytmy – mówi Jarosław Niemirowski, wiceprezes Warty.

Warta chce w pierwszym kroku przekonać klientów z małym doświadczeniem za kierownicą, którzy mają krótką historię posiadania pojazdu, zwracają uwagę na bezpieczeństwo jazdy i dobrze czują się z rozwiązaniami mobilnymi.
– Ci klienci mogą osiągnąć najwyższe korzyści z tej oferty. Cena OC/AC na wejściu jest niższa do 30 proc. od standardowej. Aplikacja jako trzon zawiera element poprawy bezpieczeństwa jazdy, weryfikację stylu jazdy i zwraca uwagę, które elementy należy zmienić. Po pozytywnej ocenie stylu jazdy przy wznowieniu polisy dajemy obniżoną cenę – mówi Łukasz Piskorski odpowiedzialny za projekt.
Doświadczenie na wagę złota
W pilotażu bierze udział grupa ponad 4 tys. agentów ubezpieczyciela (wyłączni i multiagenci), a do szerokiej sprzedaży oferta wejdzie do końca trzeciego kwartału tego roku. Od października będzie dostępna w sprzedaży bezpośredniej
– Mamy ambicje, żeby pozyskiwać 10-15 tys. klientów miesięcznie. To mało, biorąc pod uwagę skalę Warty. Liczymy na miliony klientów, którzy będą używać w sposób ciągły naszego rozwiązania, ale to jest kwestia lat, nie miesięcy czy kwartałów – mówi wiceprezes.
Warta zamierza rozwijać projekt niezależnie od wyników pilotażu. Choć Jarosław Niemirowski zapewnia, że spodziewany przez rynek wzrost składek OC nie wpłynął na decyzję o uruchomieniu Warta4U, to przyznaje, że z pewnością nie zaszkodzi on projektowi ubezpieczyciela.
