Wartość ekskluzywnych zegarków rośnie z czasem

Agnieszka Janas
15-09-2006, 00:00
„Puls Biznesu”: Jak duże jest w Polsce środowisko miłośników zegarków?Maciej Łagoda: Trudno podać dokładne liczby. Zrzeszający najwięcej pasjonatów Klub Miłośników Zegarów i Zegarków liczy obecnie ponad 2,6 tys. zarejestrowanych użytkowników. Zainteresowanie zegarkami w Polsce powoli, ale systematycznie wzrasta. Dowód? Do legendy przeszła już tzw. polska aukcja genewskiego Antiquorum (kwiecień 2003 r.), kiedy to kilku Polaków bardzo wysoko licytowało jedne z najstarszych zachowanych egzemplarzy historycznych zegarków Patek oraz Czapek. Najwyższe stawki oferowane przez naszych rodaków sięgnęły wówczas sporo ponad 100 tys. franków!Czy są organizacje zrzeszające miłośników i kolekcjonerów zegarków?M.Ł.: Obecnie nie ma ogólnopolskiego stowarzyszenia o sformalizowanym statucie i członkostwie. Jednak dużą aktywnością wykazuje się Klub Miłośników Zegarów i Zegarków. Jest młody, ale za to bardzo prężnie działa. Ma już w dorobku dwa spotkania o charakterze ogólnopolskim. Na zjazdach prezentowane są profesjonalnie przygotowane pokazy dzieł zegarmistrzostwa, zapraszani są goście zagraniczni, wygłaszane są referaty poruszające problematykę zegarmistrzowską, jest również czas na dyskusję i osobistą wymianę doświadczeń. Ponadto w ramach klubu odbywają się mniej formalne spotkania lokalne. Środowisko wielbicieli zegarków systematycznie się rozwija. Od kilku miesięcy wydawany jest pierwszy w kraju kwartalnik poświęcony wyłącznie tej tematyce „Chronos-Zegarki”.Czy są w Polsce znane i prestiżowe kolekcje?M.Ł.: No cóż… Wydaje się, że tutaj uprawniona jest pewna analogia do kolekcji dzieł sztuki. Okoliczności dziejowe sprawiły, że polskie kolekcje nie mogą nawet równać się ze zbiorami np. Luwru, Prado, czy Uffizi… Podobnie jest z zegarkami. Poza dość skromnymi i mocno przetrzebionymi zasobami polskich muzeów powstają mniejsze lub większe kolekcje prywatne. Na razie nie można mówić o jakimś jednym wybitnym, wartościowym czy też reprezentatywnym zbiorze o randze europejskiej czy światowej (porównywalnym np. ze zbiorami Muzeum Zegarmistrzostwa w Le Locle, Beyer Collection w Zurychu czy kolekcją Setha Atwooda). Mam jednak nadzieję, że powstanie taka kolekcja za kilkanaście lat. Jak zatem stworzyć cenną kolekcję?M.Ł.: Trudno tu mówić o jednym kryterium. Określenie „wartościowy” dla właściciela kolekcji nie musi oznaczać „cenny w sensie materialnym”. Przede wszystkim jednak zegarek powinien być w dobrym stanie technicznym. Odpowiedniej ocenie punktowej podlega m.in. jakość mechanizmu, stan zachowania koperty oraz tarczy (najlepsze firmy aukcyjne posiadają wypracowany własny system klasyfikacji). Najbardziej cenione są bowiem te egzemplarze, w których konieczna zazwyczaj ingerencja restauratora jest ograniczona do minimum. Sposób komponowania kolekcji zależy od osobistych zainteresowań i preferencji. Wysoką rangę i cenę osiągają przecież nie tylko wybitne egzemplarze zegarków naręcznych i kieszonkowych, ale również stołowych, powozowych i stojących. Także wśród nich zdarzają się cymelia, osiągające bardzo wysokie ceny na aukcjach.Można oczywiście zbierać zegarki jednej marki (np. słynna kolekcja Roleksów Mondaniego) albo np. zegarki nawet już nie tyle z jednej manufaktury, ile pochodzące wręcz z jednej linii danego wytwórcy. Można gromadzić zegarki z jakąś funkcją, np. ze wskazaniem czasu na świecie. Taki właśnie zegarek kilka lat temu osiągnął rekordową cenę uzyskaną w kategorii naręcznych zegarków niejubilerskich — jedyny, platynowy Patek Philippe, ref. 1415 „Word Time” z 1939 r. sprzedany za ponad 4 mln dolarów. Bardzo cenione przez znawców są także czasomierze produkowane przez małe manufaktury, produkujące najczęściej na konkretne zamówienie.Od czego zależy wartość rynkowa zegarków?M.Ł.: Jeśli nie mówimy o zegarkach jubilerskich, bo ich wartość zależy przede wszystkim od jakości i ilości użytych kamieni szlachetnych, to pod uwagę bierze się wiele czynników. Przede wszystkim wspomniany już dobry stan techniczny. Dużą wartość mają zegarki wykonane w limitowanej liczbie egzemplarzy. Trzeba jednak pamiętać, że wartości nie utrzymają zegarki popularnych, masowych marek, nawet te z limitowanych serii. Dotyczy to tylko zegarków najlepszych manufaktur (Patek Philippe, Vacheron-Constantin, Audemars Piguet, Breguet, IWC i inne), których wyroby z reguły zyskują na wartości. W miarę pewnym można być wzrostu wartości zegarków tych i kilku innych jeszcze marek, pochodzących do tego zazwyczaj z linii „wielkich komplikacji”, tj. posiadających wiele funkcji (np. wieczny kalendarz, specjalny typ wychwytu: tourbillon, minutowa repetycja) np. dwustronny Patek Philippe Calibre 89 z 1989 r., najbardziej skomplikowany i jeden z najdroższych zegarów w dziejach, lub Vacheron-Constantin „Tour de l’Ile”, posiadający aż 16 komplikacji, wykonany w 7 egzemplarzach, z 2005 r., czy też Patek Philippe „Star Caliber 2000”. Patek Philippe „Star Caliber 2000” w zestawie 4 sztuk osiągnął wartość 11,3 mln franków. W cenie są również zegarki mniej skomplikowane, z bardziej „masowych” linii tych firm, lecz wyróżniające się jakąś niespotykaną w całej serii cechą, np.: oznaczeniami liczbowymi na tarczy, kolorem samej tarczy, odmiennym kształtem koronki itd. Ponadto bardzo wysoko cenione są zegarki należące kiedyś do znanych osób, a przy tym niebędące seryjnymi produktami, np. Patek Philippe „Graves” z 1932 r., najdroższy mechaniczny zegarek świata, sprzedany w 1999 r. za 11 mln dolarów, czy limitowany Breguet nr 3288 z 2003 r. wykonany dla Petera Weira. Dużą wartość mają i zachowają ją także w przyszłości zegarki pochodzące z pierwszej serii danej linii.Stosunkowo niewiele zależy od materiału koperty. Tak np. tytanowy Richard Mille kosztuje ponad 200 tys. euro. Niskonakładowe, stalowe chronografy Patek Philippe sprzed wojny również biły już wielokrotnie rekordy cenowe… Bardzo cenione na rynku są także innowacyjne pod względem technicznym i technologicznym czasomierze o awangardowym wyglądzie.Trzeba też się liczyć z sytuacją, że kolekcjonerzy mogą zwrócić się w kierunku którejś z mniej uznanych dziś marek i wywindują jej ceny do niebotycznego poziomu. Nie jest to rozważanie teoretyczne. W przeszłości takie sytuacje miały już miejsce. Generalnie, ceny zegarków na aukcjach systematycznie rosną. „Przebicie” nie jest tu może aż tak ekstremalne, jak w przypadku niektórych kierunków w malarstwie, ale przez ostatnie 15 lat cena wybitnych egzemplarzy zegarków na aukcjach wzrosła szacunkowo kilkukrotnie.Jaki jest najwartościowszy zegarek dla pana i pana kolegów kolekcjonerów?M.Ł.: Trudno wypowiadać się w imieniu innych. Mogę powiedzieć, jakie zegarki są najcenniejsze dla mnie. Są to zegarki nie tylko wartościowe pod względem materialnym, ale także takie, które wiążą się z jakimś istotnym dla mnie osobiście wydarzeniem, albo te, które są piękne. Nie muszą być wcale horrendalnie drogie. Wspaniałe pod względem estetycznym czasomierze wykonują firmy niezaliczające się do tych najdroższych (np. Stowa, Nomos, Meistersinger, Maurice Lacroix, albo tańsze modele prestiżowych marek np. Patek Philippe „Calatrava”. Cenione wśród nas są także zegarki do zastosowań specjalistycznych (nurkowanie, lotnictwo itp.), np. coraz popularniejszy Panerai czy też Bretiling. Padło tu wiele nazw. A przecież to nie wyczerpuje tematu, bo tych wartych uwagi jest naprawdę dużo, a mówić o nich można długo… To pasja na całe życie.Dlaczego zaczął pan zbierać zegarki?M.Ł.: Zegarkami pasjonuję się od dobrych kilku lat. Fascynacja czasomierzami mechanicznymi jest pochodną moich zainteresowań historią sztuki. Jest to obszar pokrewny sztuce, łączący niezaprzeczalne walory estetyczne (niektóre zegarki są po prostu przepiękne) z wyrafinowaną, zminiaturyzowaną mechaniką. Najbardziej skomplikowany zegarek świata, Patek Philippe „Calibre 89”, składa się z 1728 części! Normą zaś w przypadku wielu innych zegarków z wieloma funkcjami jest kilkaset części zespolonych w perfekcyjnie funkcjonującą całość mechanizmu. To musi intrygować! © ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Wartość ekskluzywnych zegarków rośnie z czasem