Przegrywają obie strony — zamawiającym zostają nieskończone projekty i opuszczone place budowy, wykonawcy zaś mają w ręku niezapłacone faktury, co powoduje bankructwa oraz dramaty zwalnianych tysięcy pracowników, często bardzo doświadczonych.
Remedium na ryzyko wykonywania projektów budowlanych jest prekwalifikacja. Polega na tym, że podmioty wyrażające chęć uczestniczenia w przetargu muszą wykazać, iż mają odpowiednie zasoby finansowe, techniczne i ludzkie oraz doświadczenie. Efekt jest taki, że z kilkudziesięciu firm teoretycznie zainteresowanych zapraszanych jest tylko kilka najbardziej rzetelnych. W przetargu nie uczestniczą liczące tylko na to, że w razie wygranej znajdą tanich podwykonawców. Czy prekwalifikacja wykonawców to lekarstwo na problemy branży budowlanej? Z pewnością nie, ale znacząco zmniejsza liczbę projektów kończących się porażką.
ROMAN PRZYBYŁ
prezes spółki Trakcja