WARTOŚĆ ROZMOWY LICZY SIĘ W ZŁOTÓWKACH

Marcin BołtrykMarcin Bołtryk
opublikowano: 2014-09-29 00:00

Niby działają razem. Jednak bardzo często działy firmy mają sprzeczne cele, a to utrudnia osiągnięcie celu podstawowego. Zarabiania pieniędzy.

Brak komunikacji (lub jej niska jakość) między komórkami tej samej firmy prowadzi do wzrostu kosztów łańcucha dostaw. Czasami tak drastycznego, że… nie opłaca się go tworzyć.

Razem i przeciwko sobie

Mimo wspólnego działania w jednym przedsiębiorstwie logistyka, produkcja, sprzedaż i marketing z zasady mają sprzeczne cele. Produkcji z reguły zależy na tym, by wytwarzanie kosztowało jak najmniej. Stąd nacisk na długie serie produktów, jak najrzadsze przezbrojenia linii produkcyjnych i maksymalne wykorzystanie ich wydajności.

— Przy zmiennym popycie skutkuje to wysokimi tzw. zapasami buforowymi, z którymi problem ma logistyka. Sprzedaży z kolei zależy na zwiększaniu obrotu i marży, co często pociąga za sobą wzrost liczby dostaw w trybie pilnym lub szczyty w wysyłkach przed końcem okresu rozliczeniowego. Realizacją zajmuje się logistyka — opowiada Jacek Olszewski, dyrektor Miebach Cobsultung. Do tego dochodzą akcje promocyjne lub wprowadzanie na rynek nowych produktów przez marketing, co — z punktu widzenia łańcucha dostaw — zaburza strumień materiałów (z reguły bardzo trudny do prognozowania). — Optimum kosztowe powinno ujmować wszystkie te aspekty przez właściwe definiowanie celów, a do tego niezbędna jest efektywna komunikacja i przejrzystość informacji — mówi Jacek Olszewski.

Wiele przedsiębiorstw działa w łańcuchach dostaw o zasięgu światowym, obejmującym np. dostawcę na Dalekim Wschodzie, dział planowania w jednej ze stolic zachodnioeuropejskich i sieć centrów dystrybucyjnych w kilku krajach Europy i w USA. Zwłaszcza w krytycznym pod względem czasu dostawy zaopatrzeniu produkcji i w dystrybucji w kontekście światowym, z wieloma partnerami i intermodalnym transportem przejrzystość działań w łańcuchu dostaw decyduje o zyskowności przedsiębiorstwa. Transparentność i szybki dostęp do informacji to podstawa efektywnego sterowania logistyką.

— Chodzi o planowanie i prognozowanie, np. terminów, popytu i zapasów. Ale również o optymalizację, monitoring poszczególnych procesów czy zarządzanie sytuacjami wyjątkowymi — wyjaśnia Jacek Olszewski. Aby taką transparentność osiągnąć, potrzebne jest wsparcie odpowiednimi narzędziami informatycznymi.

Brak połączenia

Zdaniem Jacka Olszewskiego, nawet w przedsiębiorstwach działających lokalnie komunikacja między logistyką a innymi działami często nie przebiega zbyt dobrze. Przykłady można mnożyć. Marketing nie uzgadnia akcji promocyjnych z logistyką i ta ma za mało czasu, aby zapewnić zwiększoną liczbę niezbędnych środków transportu lub personelu w magazynie. Dział obsługi klienta jest w strukturach sprzedaży i nie umie udzielić klientowi informacji o statusie dostawy, która jest w kompetencjach działu logistyki.

— Na szczęście są również przykłady wzorowej komunikacji i współpracy, gdy np. logistycy uczestniczą w projektowaniu nowego wyrobu, aby jego rozmiary i konstrukcja zapewniały jak najlepsze wypełnienie środków transportu lub kubatury magazynowej — mówi Jacek Olszewski.

Konsekwencje braku dialogu są natychmiastowe i wymierne — od niepotrzebnych kosztów wewnętrznych po straty w obrotach. Przykłady? Pewnie każda firma znajdzie je na własnym podwórku. Oto pierwszy z brzegu. Pewien kupiec znanej sieci handlowej w południowej Afryce zamówił nowy produkt — wodę butelkowaną z Argentyny — nic nie mówiąc ani działowi prawnemu, ani kolegom z działu łańcucha dostaw. Woda przyjechała na czas. Tylko że nie przepuszczono jej przez granicę, bo nie spełniała wymagań służb celnych i miejscowego sanepidu. Kilka kontenerów z wodą trzeba było zniszczyć w porcie.

— Ta sama sieć zmierzyła się z innym wyzwaniem, wprowadzając swoją pierwszą kampanię telewizyjną na jeden z produktów. Na spotkaniu wewnętrznym kilka dni przed rozpoczęciem promocji dyrektor łańcucha dostaw z dumą zapewniał, że produkt już jest dostępny w magazynach — nikt mu nie powiedział o problemach produkcyjnych i opóźnieniach z tego wynikających. Kampanii nie można było przesunąć. Produktu nie było na półkach, a gdy się pojawił, było go za dużo, aby go sprzedać — opowiada Dominika Agnieszka Wawrowska, partner firmy doradztwa logistycznego Graphene Partners.

Na naszym podwórku

A jak taka komunikacja wygląda w Polsce?

— Współpracując z naszymi klientami i ich partnerami handlowymi, widzimy, że wiele firm wciąż jest nastawionych marketingowo i skupia się na produkcie samym w sobie. Konsumenci natomiast cenią doświadczenia związane z zakupem produktu — miejsce i sposób, obsługę, niezawodność, jakość, również sprawność i szybkość reakcji w razie reklamacji — opowiada Dominika Agnieszka Wawrowska.

Przykładem takiego fatalnego podejścia jest niedawna promocja jednej z głównych sieci meblarskich w Polsce, która oferowała atrakcyjne warunki wyposażenia i zabudowy kuchni. Tłum ruszył do sklepów i został pozostawiony sam sobie w kompletnym chaosie. Godziny czekania w kolejce, wciąż zmieniające się warianty odpowiedzi sprzedawców (co producent gwarantuje, a czego nie, jakie produkty są dostępne, a jakie nie), braki towarów, brak współpracy między oddziałami sklepów, spóźnienia dostaw, brak komunikacji… Wszystko to spowodowało narzekanie klientów, m.in. w mediach społecznościowych.

— Koszty są wymierne — dla producenta to rekompensaty pieniężne za źle zrealizowane dostawy, zwroty produktów, zwiększona liczba dostaw w tej samej cenie — tzw. dostawy częściowe. Ale to tylko wierzchołek góry lodowej — zmarnowany czas klienta, rozczarowanie, rozdrażnienie mają o wiele większe, choć na tym etapie wciąż niemierzalne znaczenie — komentuje Dominika Agnieszka Wawrowska. Co nie zadziałało? Przygotowanie promocji: komunikacja wewnętrzna, synchronizacja działań, reagowanie wobec nawarstwiających się problemów.

Warto rozmawiać

Błędy mogą się zdarzyć każdemu, ważne, by wyciągać z nich wnioski i usprawniać współpracę wewnętrzną. Zacząć trzeba od spraw prostych: regularnych spotkań międzydziałowych, projektowego podejścia do nowych inicjatyw, uzgodnienia wspólnych celów.

— Kluczem do sprawnego współdziałania jest zapewnienie przejrzystego i kompleksowego planowania akcji sprzedażowo-marketingowych i sprzężenie ich z działaniem łańcucha dostaw — podsumowuje Dominika Agnieszka Wawrowska.