Różnice w sformułowaniu warunków doprowadziły do unieważnienia przetargu.
Szkoła Główna Służby Pożarniczej z Warszawy musi powtórzyć przetarg — zdecydował Zespół Arbitrów Urzędu Zamówień Publicznych, rozpatrując odwołanie firmy ABE Marketing z Warszawy.
Przetarg dotyczył dostawy czasopism zagranicznych. Kontrakt miał trwać trzy lata, a jego wartość oceniono na 200 tys. zł. W specyfikacji istotnych warunków zamówienia zamawiający podał jako jedno z podstawowych kryteriów czas realizacji reklamacji określony w dniach. Jednak w innym dokumencie — załączniku do oferty — ujął ten warunek jako czas reakcji na reklamację. W konsekwencji główni oferenci złożyli całkowicie odmienne oferty w tym punkcie. ABE Marketing zakwestionował odpowiedź udzieloną przez zwycięzcę przetargu — firmę Ars Polona z Warszawy (jej odpowiedź brzmiała 0 dni), zarzucając jej podanie nieprawdy. ABE Marketing udzielił odpowiedzi od 4 dni do miesiąca. Nie to jednak przesądziło o wyroku.
Arbitrzy uznali, że to zamawiający popełnił uchybienia, zamieszczając różne brzmienie tego samego warunku w dwóch dokumentach. Uznali, że czas realizacji nie jest tożsamy z czasem reakcji. Założyli ponadto, że Ars Polona wzięła pod uwagę czas reakcji, natomiast ABE Marketing udzielił odpowiedzi na czas realizacji.