Wątpliwości wokół zgody na reklamę

opublikowano: 27-02-2019, 22:00

Wskazanie sprzeciwu wobec marketingu behawioralnego nie zamyka furtki przed innymi treściami promocyjnymi — mówią eksperci ODO 24.

Reklama behawioralna to obecnie najpopularniejsza i najskuteczniejsza forma dotarcia do użytkowników. Wykorzystuje historię odwiedzanych stron, wybierane słowa kluczowe czy dane geolokalizacyjne do dotarcia do odpowiedniego konsumenta. Prawo nie zakazuje prowadzenia takiego marketingu, ale wymaga określonej dbałości o ochronę danych osobowych.

— Firmy analizujące dane behawioralne powinny legitymować się ważną podstawą prawną, a więc najczęściej prawidłowo i uprzednio wyrażoną zgodą. Wymagane jest również poinformowanie użytkowników, że w każdej sytuacji mają oni możliwość rezygnacji z udziału ich danych w tym procesie — mówi dr Paweł Mielniczek, ekspert ds. ochrony danych z ODO 24.

Podkreśla, że unijne rozporządzenie w sprawie danych osobowych (RODO) daje możliwość ingerencji również w zgromadzone za pomocą reklamy behawioralnej dane i prawo do ich usunięcia po wycofaniu zgody lub wyrażeniu sprzeciwu. Ekspert zwraca uwagę, że większość reklam nie jest automatycznym podejmowaniem decyzji wywołującym prawne lub podobnie istotne skutki, np. wpływając na cenę produktu. Jeśli jednak system może podejmować takie decyzje, to wymogi są bardziej rygorystyczne, co wynika z art. 22 RODO. Według badania IAB Polska dotyczącego opinii internautów o RODO, ponad połowa respondentów zadeklarowała zadowolenie, że może wyrazić zgodę w różny sposób. Jednak wszyscy powinni zdawać sobie sprawę, że wskazanie sprzeciwu wobec marketingu behawioralnego nie będzie równe z końcem otrzymywania innych treści promocyjnych. Będą one pojawiać się na odwiedzanych przez użytkownika stronach internetowych, chociaż bez odzwierciedlania jego preferencji czy zainteresowań. Sprofilowane reklamy są trafne, ponieważ wykorzystują do oceny niektóreczynniki osobowe, w szczególności dotyczące sytuacji ekonomicznej, preferencji zakupowych, zainteresowań, wiarygodności, zachowania, lokalizacji lub przemieszczania się.

— Gdyby zapytać wybrane osoby czy lubią reklamy, pewnie większość z nich odpowiedziałaby, że nie. Popularne stało się zatem to, że użytkownicy instalują AdBlocki. Pozwalają one na uniknięcie niechcianych reklam — zwraca uwagę dr Paweł Mielniczek.

Jednak jego zdaniem niektóre osoby nie uważają, w co klikają i na co się godzą. Tymczasem nieuwaga lub pośpiech może doprowadzić do udostępnienia danych przypadkowym portalom.

Sprawdź program warsztatów "Kampanie Reklamowe - aspekty prawne w marketingu" które odbędą się już 9 kwietnia 2019 w Warszawie >>>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu