Watykan: audytor zwolniony, bo szpiegował

aktualizacja: 25-09-2017, 10:44

Generalny audytor Watykanu, Libero Milone, został zwolniony w czerwcu, bo szpiegował wysokich rangą oficjeli wynajmując do tego zewnętrzną firmę, ogłosił w niedzielę Watykan.

To reakcja na wypowiedzi Milone, weterana firmy audytorskiej Deloitte & Touche, w których przekonywał on iż został zmuszony do odejścia, bo jego dochodzenia dotyczące możliwej nielegalnej działalności coraz mocniej prowadziły do Watykanu.

Watykan fot. Bloomberg
Zobacz więcej

Watykan fot. Bloomberg

- Nie zrezygnowałem dobrowolnie. Zagrożono mi aresztem – powiedział Milone.

Watykan twierdzi, że powód jego odejścia był inny.

- Biuro Milone’a nielegalnie zatrudniło zewnętrzną firmę do prowadzenia dochodzenia dotyczącego prywatnego życia członków Stolicy Apostolskiej – wyjaśnia komunikat.

Milone, zatrudniony w 2015 roku w celu zbadania finansów Watykanu twierdzi, że „wysoko postawione osoby” chcą zablokować reformy finansowe, których chce papież Franciszek.

- Bardzo mi żal papieża. Miałem z nim wspaniałą, nie do opisania relację, ale przez ponad 18 ostatnich miesięcy nie pozwolili mi spotkać się z nim. Oczywiście nie chcą, abym opowiedział mu o rzeczach, które widziałem – powiedział.

Milone tłumaczy, że klauzula poufności nie pozwala mu mówić o szczegółach nieprawidłowości, które wykrył. Problemy zaczęły się, kiedy wynajął zewnętrzną firmę, aby sprawdziła, czy komputery jego zespołu są szpiegowane.

- Oskarżyli mnie o nielegalne poszukiwanie informacji dotyczących oficjeli Watykanu. Tymczasem ustaliłem, że śledzili mnie od siedmiu miesięcy – powiedział Milone podkreślając, że „wykonywał tylko swoją pracę”. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, thelocal.it

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Watykan: audytor zwolniony, bo szpiegował