Trudny rynek zmęczył Finów. Jak się dowiedzieliśmy, fiński koncern Neste Oil, który jako pierwszy wprowadził w Polsce bezobsługowe stacje paliw, postanowił przymierzyć się do sprzedaży swojej polskiej sieci.

Są chętni do badania…
W pierwszym półroczu fiński Neste sondował już pod tym kątem największych graczy na polskim rynku. Jak ustaliliśmy, zwrócił się m.in. do PKN Orlen, który wstępnie zadeklarował chęć przebadania firmy. Lotos też byłby chętny.
— W strategii grupy Lotos jednym z najistotniejszych obszarów jest rozwój sieci detalicznej. Celem strategicznym jest posiadanie udziału w rynku na poziomie 10 proc. Jeżeli na polskim rynku pojawi się oferta sprzedaży funkcjonującej sieci stacji paliw, z pewnością będziemy ją rozważać — mówi Marcin Zachowicz, rzecznik Lotosu.
Neste mogłoby dać Lotosowi spore efekty synergii. Jego własna sieć paliw ma mocną pozycję na północy Polski, podczas gdy Neste — na południu.
Na rynku pojawiają się też głosy, że zainteresowany mógłby być Statoil, który ma własną sieć stacji bezobsługowych 1-2-3. Norweski koncern nie komentuje jednak tych pogłosek. Paweł Sitarski, szef sprzedaży detalicznej w polskim oddziale Neste, odesłał nas z pytaniami o kwestie właścicielskie do centrali w Finlandii.
— Nie komentujemy plotek — przekazał nam Osmo Kammonen, wiceprezes fińskiego Neste Oil.
…choć biznes stoi w miejscu…
Tymczasem Paweł Sitarski przyznaje, że życie Neste w Polsce nie jest usłane różami.
— Polski rynek stacji paliw jest trudny, bo szalenie konkurencyjny. Ponadto ewidentnienasz koncept stacji bezobsługowych się nie sprawdza. A to przekłada się na niezadowalające wyniki — argumentuje Paweł Sitarski. Nie ujawnia wyników osiągniętych przez firmę w zeszłym roku. Z Monitora Sądowego wynika zaś, że w 2010 r. Neste Polska miało nieco ponad 1 mld zł sprzedaży, 1,5 mln zł zysku operacyjnego i 2,7 mln zł straty netto. Zdaniem Pawła Sitarskiego, polski konsument nie jest gotowy, by płacić za benzynę blisko 6 zł. Dlatego stacje paliw wolą rezygnować z marży na benzynie, ratując się marżami na usługach dodatkowych, czyli kawiarni, sklepie czy myjni. Neste takich usług nie oferuje.
— W efekcie różnica cenowa pomiędzy benzyną z naszych stacji bezobsługowych, które z założenia powinny być najtańsze, a benzyną ze stacji z segmentu ekonomicznego, jest praktycznie zerowa. W relacji do segmentu premium jesteśmy tylko o 3-6 groszy tańsi. To niewiele — przyznaje Paweł Sitarski.
Był pomysł dołożenia do oferty usług pozapaliwowowych, ale to wciąż tylko pomysł. Jaka jest zatem strategia Neste Polska, która liczy dziś 106 placówek i od długiego czasu nie otwiera nowych?
— W tym roku zakładamy niewielki wzrost, na poziomie 1-2 proc., oraz otwarcie jednej lub dwóch nowych stacji — deklaruje Paweł Sitarski.
…i odstaje od grupy
Nie kryje przy tym, że Polska wyróżnia się negatywnie na tle europejskich operacji Neste, które w zeszłym roku przyniosły rekordowe wyniki. Poza Finlandią koncern działa w krajach bałtyckich i w rejonie Sankt Petersburga. I jest na tych rynkach w czołówce, czyli w pierwszej trójce sieci stacji bezynowych. W Polsce jest w pierwszej dziesiątce i do liderów mu daleko. To nie koniec. Na innych rynkach Neste może sprzedawać własne paliwo, pochodzące z fińskich rafinerii, dzięki czemu może osiągać dodatkową marżę rafinacyjną. W Polsce to niemożliwe — ze względu na wielkość kraju i koszty logistyczne. Paliwo do Neste dostarcza zatem Lotos (rok temu był to Orlen).
Finowie pierwsi w polskich paliwach
Fińskie Neste było pierwszym zagranicznym koncernem, który zdecydował się na stworzenie sieci stacji paliw w Polsce. Pierwszą placówkę otworzył w 1991 r., a osiem lat później powstała pierwsza samoobsługowa stacja benzynowa w Warszawie. Dziś na terenie całej Polski działa 106 samoobsługowych stacji Neste.
OKIEM EKSPERTA
Wszyscy wzięli na wstrzymanie
LESZEK WIECIECH
dyrektor generalny Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego
O ewentualnej sprzedaży Neste spekuluje się od pewnego czasu, ale może na spekulacjach się zakończy. Choć bez wątpienia segment stacji bezobsługowych przeżywa teraz ciężkie czasy. Poza Neste, które ma 106 stacji, zaliczamy do niego 17 stacji Statoil, działających pod szyldem 1-2-3, 24 stacje AS24 (dla samochodów ciężarowych — spółka z Totalem) i jedną stację IDS. Przy obecnych wysokich cenach paliw koncerny decydują się na ścięcie marż, a to dla segmentu samoobsługowego, który nie ma usług dodatkowych, dramat. Nic więc dziwnego, że wszyscy gracze wzięli na wstrzymanie i czekają, co przyniesie przyszłość.