Obecnie kapitał dzieli się na 40,48 mln walorów, a kapitalizacja sięga 2,35 mld zł. To daje pierwsze miejsce na NewConnect pod względem wartości rynkowej.
Na perspektywę wejścia nowych akcji do obrotu (jedna piąta z nich nie jest objęta lock-upem) kurs nie reagował w ostatnich dniach nerwowo i poruszał się w przedziale 57-59 zł. Dziś jednak rozpoczął sesję od około 15-procentowego spadku.
W ostatnich dniach kilku inwestorów/menedżerów spółki skorzystało z prawa do żądania objęcia nowych akcji w wyniku konwersji pożyczek, obligacji lub z tytułu realizacji programu menedżerskiego.
W sumie spółka wyemituje do 28,3 mln walorów po cenie równej nominałowi (1,89 zł) lub po cenie 2,73 zł.
– - Tak szybki rozwój, jaki w Columbus przeżywamy od kilku lat, wymaga wielu kluczowych i bardzo ważnych w danym momencie decyzji oraz działań. Zdaję sobie sprawę, że niektóre z tych decyzji mogą nie być w pełni zrozumiałe dla części obserwatorów spółki, zwłaszcza tych, którzy dopiero od niedawna się nią interesują i nie są zaznajomieni w szczegółach z jej historią. Jednak z perspektywy czasu wszystkie one okazały się niezbędne dla osiągnięcia naszego tempa wzrostu wartości, a także zmaksymalizowania korzyści dla klientów, dzięki którym możemy się rozwijać. Podjęcie uchwały o Programie Managerskim w okresie, gdy potrzebowaliśmy silnej motywacji do ciężkiej pracy w całym zespole Columbus, pozwoliło nam osiągnąć obecną pozycję wiodącego dostawcy usług na rynku nowoczesnej energetyki. Realizacja tego Programu, który będzie ogromnym bonusem dla wielu osób w organizacji, nie tylko nagrodzi nasz wkład w obecny sukces, ale jeszcze bardziej umocni ducha firmy i da nam motywację do nowych działań. Z kolei bez pożyczek pomostowych, głównie od naszych akcjonariuszy, nie byłoby możliwe wykonywanie zrealizowanych do tej pory inwestycji i finansowanie rozwoju - co do tego nie mam wątpliwości - tłumaczy Dawid Zieliński, prezes Columbusa Energy.
Do końca marca 2022 r. (a więc o trzy miesiące) kilku akcjonariuszy spółki wydłużyło umowę lock-up, zobowiązującą do niesprzedawania 80 proc. posiadanych akcji. Zobowiązanie dotyczy zarówno akcji już posiadanych (osoby te mają około 90 proc. istniejących akcji Columbusa), jak i tych, które trafią do nich w ramach nowych emisji.
Jednym z akcjonariuszy jest JR Holding, którego notowania dziś również wyraźnie spadają.

