Wciąż sporo powodów do zmartwień

Open Finance
18-07-2011, 08:40

Inwestorzy nie mogą liczyć na spokojny handel w najbliższych dniach. Większość problemów nadal czeka na rozwiązanie. Wątpliwe, by czwartkowy szczyt unijnych przywódców przyniósł przełom.

Mimo słabych danych makroekonomicznych i kiepskich nastrojów, piątkowa sesja na Wall Street zakończyła się wzrostem indeksów. Dow Jones zyskał 0,34 proc., Nasdaq poszedł w górę o prawie 1 proc., a S&P500 o 0,56 proc. Byki nie miały większych problemów z utrzymaniem wskaŸników nad kreską. Niewielkie zagrożenie spadkiem dwukrotnie zostało z łatwością oddalone. Obraz rynku zbyt radykalnie się nie zmienił, ale można mówić o wyraŸnym wyhamowaniu impetu spadkowej korekty.

Do poważniejszej zmiany nastawienia potrzebny byłby przełom w rozwiązaniu kwestii drugiego pakietu pomocowego dla Grecji, wygaszenie napięcia związanego z Włochami i konsensusu w sprawie limitu zadłużenia amerykańskiego budżetu. Trudno oprzeć się wrażeniu, że politykom przydałoby się znacznie więcej zrozumienia natury rynków finansowych. Z korzyścią dla wszystkich decyzje byłyby wówczas przygotowywane i podejmowane bardziej sprawnie oraz znacznie zręczniej komunikowane. Zresztą dotyczy to nie tylko polityków, ale i samych instytucji finansowych. Na publikację wyników stress testów banków trzeba było nerwowo czekać kilka dni, a gdy już zostały ujawnione, niewiele się z nich można było dowiedzieć o rzeczywistej ich odporności na poważniejsze perturbacje, które są przecież bardzo realne.

Czwartkowy nadzwyczajny szczyt Unii Europejskiej ma zająć się nie tylko Grecją, ale i stabilności finansowej całej strefy euro. Początkowo szczyt miał się odbyć w miniony piątek, ale różnice zdań znów były zbyt duże, by była szansa na konkretne uzgodnienia.
Dziś na rynkach azjatyckich sytuacja była zróżnicowana z przewagą pesymizmu. Na godzinę przed końcem handlu indeksy w Korei, Malezji i Nowej Zelandii spadały po prawie 0,7 proc. Na Tajwanie zniżka sięgała 0,3 proc. W Szanghaju traciły po 0,1 proc. Po kilka dziesiątych procent zyskiwały jedynie wskaŸniki w Hong Kongu, Indonezji i Tajlandii. Po 0,5 proc. w dół szły kontrakty na amerykańskie indeksy, co niezbyt dobrze wróży bykom na początku handlu w Europie. Dziś wyniki kwartalne ogłoszą Halliburton i IBM. W obu przypadkach oczekuje się sporego wzrostu zysku na akcję. Sądząc po zachowaniu naszego rynku w piątek, dziś trudno się zbyt wiele spodziewać. Nadal razi słabość segmentu małych i średnich spółek.


Roman Przasnyski, Open Finance

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Open Finance

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Świat / Wciąż sporo powodów do zmartwień