We wtorek rząd pozna pakiet specjalny Kołodki-Miller

TRAS TYCHY SPÓŁKA AKCYJNA
opublikowano: 2002-07-14 12:10

WARSZAWA (Reuters) - Premier Leszek Miller powiedział w niedzielnym wywiadzie w Radiu Zet, że we wtorek nowy minister finansów Grzegorz Kołodko przedstawi rządowi pakiet działań, które będą miały na celu ochronę rynku krajowego oraz miejsc pracy. Część z kroków ministra rynek może ocenić jako "oryginalne i niekonwencjonalne", dodał premier.

Po tym jak niespodziewanie dwa tygodnie Marek Belka zrezygnował z funkcji szefa resortu finansów, a jego miejsce zajął Grzegorz Kołodko, na rynku walutowym zapanowała nerwowość. Jak do tej pory nowy szef resortu finansów nie poinformował o swoich planach dotyczących polityki fiskalnej.

Kołodko, który piastował już to stanowisku w połowie lat dziewięćdziesiątych, opowiadał się jako zwolennik ekspansywnej polityki fiskalnej.

"Premier Kołodko milczy, bo pracuje" - powiedział Leszek Miller.

"Pierwsze zadanie, jakie zleciłem premierowi Kołodce, dotyczy niezbędnych kroków, jakie należy podjąć na rzecz ochrony rynku i miejsc pracy w sektorach dotkniętych kryzysem" - powiedział premier w niedzielę w Radiu Zet.

Obecnie stopa bezrobocia utrzymuje się na poziomie nieco niższym niż 18 procent, a dynamika wzrostu gospodarczego oscyluje w granicach 1,0 procenta.

"Chodzi o opracowanie specjalnego pakietu i właśnie w najbliższy wtorek (...) premier Kołodko przestawi rządowi propozycje działań interwencyjnych i regulacyjnych w tym względzie" - dodał Miller.

Premier powiedział, że działania nowego ministra mają być podzielone na dwie grupy. Pierwsza z nich to będą takie kroki, które nie wymagają zmian legislacyjnych i "które można podjąć szybko". W drugiej grupie mają się znaleźć takie działania, których wprowadzenie uzależnione jest od zmian w ustawodawstwie, ale "w trybie pilnym".

Premier nie powiedział konkretnie jakie nowe działania przygotowuje Kołodko. Stwierdził natomiast, że propozycje nowego ministra dotyczyć będą "rozliczeń finansowych, płynności finansowych naszych przedsiębiorstw, procedury upadłościowej, tak, aby ona rzeczywiście służyła restrukturyzacji, aby chroniła majątek, a przede wszystkim żeby chroniła ludzi".

Miller dodał również, że niektóre z propozycji Kołodki "zapewne zostaną ocenione jako oryginalne i niekonwencjonalne, ale sytuacja tego wymaga".

Premier wspomniał, że może dojść do redukcji zadłużenia państwowych przedsiębiorstw, ale każda decyzja w tej sprawie będzie podejmowana indywidualnie.

Od momentu rezygnacji Belki złoty osłabił się o około czterech procent do dolara i euro. Niepokoje wywołane są niejasnościami związanymi przedstawioną parę tygodni temu wizją Kołodki na temat dewaluacji złotego. Szef rządu odnosząc się do ostatnich wahań na rynku walutowym powiedział:

"Przewartościowany złoty osłabia się nieco bez żadnej interwencji rządu (...) skoro złoty osłabia się, a właściwie zmierza w kierunku urealnienia -- to dobrze".

ZBADAMY KORZYŚCI Z CURRENCY BOARD

Miller powiedział również, że rząd będzie przeprowadzał badania dotyczące korzyści i ryzyk związanych z ewentualnym wprowadzeniem systemu zarządzania walutą (tzw. currency board).

Nowy szef resortu finansów w ostatnich swoich publikacjach prasowych opowiadał się właśnie za reżimem kursowym zwany zarządem walutą, który polegałby na usztywnieniu kursu waluty krajowej wobec euro. Obecnie Narodowy Bank Polski (NBP) ma możliwość współdecydowania o polityce kursowej.

Natomiast nowelizacje ustawy o NBP, które znajdują się obecnie w Sejmie, autorstwa między innymi partii UP i PSL, zakładają zmianę polegającą na tym, że rząd zaciągałby jedynie opinię w sprawach polityki kursowej, a nie dzielił się kompetencjami w tej kwestii z NBP.

"To jest propozycja (wprowadzenie zarządu walutą), która zawiera pewne ryzyko i sprawa tego ryzyka musi być rozpatrzona przez polski rząd i polski parlament" - powiedział Miller.

"Jeśli uznamy, że ryzyko jest tak duże, że grozi bardzo poważnymi perturbacjami, w każdym razie nie uzyskaniem takich korzyści jakby to wynikało z samej idei tego pomysłu to przecież nikt rozsądny nie będzie tego próbował, ale aby odpowiedzieć na pytanie jakie jest to ryzyko trzeba mieć stosowne szacunki, materiał, symulacje i będziemy je mieli"- powiedział premier.

W czwartek rozpoczyna się comiesięczne spotkanie Rady Polityki Pieniężnej (RPP), które ma zdecydować o poziomie stóp procentowych, z których obecna główna stopa procentowa wynosi 8,5 procent.

Wcześniej przedstawiciele RPP wielokrotnie krytykowali ewentualne wprowadzenie systemu "currency board", dając do zrozumienia, że system ten byłby nieadekwatny do polskich warunków gospodarczo-ekonomicznych.

Równocześnie analitycy oczekują, że na spotkaniu RPP do redukcji stóp procentowych nie dojdzie, ze względu na niepewności wokół polityki fiskalnej.

((Kuba Kurasz, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))