Ministerstwo Skarbu Państwa ma zastrzeżenia dotyczące wyboru Mazura na prezesa spółki. Resort informował wówczas w komunikacie, że w konkursie na prezesa PLL LOT rada nadzorcza spółki zaakceptowała do drugiej tury trzech kandydatów: Tomasza Dembskiego, Donalda Chodaka i Jarosława Lazurko. Marka Mazura, który w połowie lutego został nowym prezesem PLL LOT, nie było na tej liście.
"Wprowadzenie dodatkowej osoby do postępowania konkursowego - Marka Mazura, mogło być złamaniem zasad przeprowadzania konkursu i prawa. MSP zwróci się w najbliższym czasie o zbadanie wpływu osób trzecich na wybór prezesa. Sytuacja, w której zorganizowane grupy na terenie PLL LOT działają nieformalnie jest niedopuszczalna i budzi niepokój MSP" - wyjaśniał wówczas resort.
Zdaniem ministra skarbu Wojciecha Jasińskiego, nie jest w porządku, że właściciel dominujący w LOT, czyli Skarb Państwa, "nie ma wpływu na wybór władz spółki". Zauważył, że akcjonariusze mniejszościowi wybrali władze spółki "wbrew interesom akcjonariusza dominującego".
"Nie jest to sytuacja normalna, szczególnie, że spółka ta nie jest w bardzo dobrej kondycji i od głównego właściciela oczekuje się pomocy" - powiedział we wtorek dziennikarzom Jasiński. Dodał, że "nikt nie zwolnił MSP od odpowiedzialności za to, co się w spółce dzieje".
Skarb Państwa posiada 68 proc. akcji PLL LOT, syndyk upadłego Swissaira - 25 proc., a pracownicy - 7 proc.
(PAP)


