Węgiel w odwrocie

opublikowano: 05-04-2018, 22:00

Spada liczba nowych i planowanych inwestycji oraz moc bloków węglowych. Ważniejsze są klimat i zdrowie

Raport „Boom & Bust 2018 — analiza światowej energetyki węglowej” wskazuje, że drugi rok z rzędu spadły wszystkie najważniejsze wskaźniki dla nowych elektrowni węglowych. Dokument, upubliczniony 23 marca, podsumowuje stan energetyki węglowej na świecie. Opracowano go na podstawie bazy danych Global Coal Plant Tracker, która zawiera informacje na temat wszystkich elektrowni węglowych, zarówno działających, jak i planowanych, o mocy od 30 MW. Analizę przygotowały międzynarodowe organizacje Greenpeace, Sierra Club i CoalSwarm. U nas upowszechniła ją Polska Zielona Sieć, organizacja pożytku publicznego zrzeszająca stowarzyszenia i fundacje ekologiczne działające w największych miastach Polski.

Autorzy raportu: The Sierra Club jest największą i najbardziej wpływową organizacją ochrony środowiska w USA. Promuje czystą energię, ochronę zdrowia publicznego, dzikiej przyrody i naturalnych siedlisk, m.in. przez edukację, lobbing i działania prawne. CoalSwarm to porozumienie naukowców opracowujących informacje na temat wpływu energetyki węglowej i możliwych alternatywnych źródeł energii.
Wyświetl galerię [1/2]

Autorzy raportu: The Sierra Club jest największą i najbardziej wpływową organizacją ochrony środowiska w USA. Promuje czystą energię, ochronę zdrowia publicznego, dzikiej przyrody i naturalnych siedlisk, m.in. przez edukację, lobbing i działania prawne. CoalSwarm to porozumienie naukowców opracowujących informacje na temat wpływu energetyki węglowej i możliwych alternatywnych źródeł energii. Fot. Bloomberg

Wyraźne spadki

Elektrownie są obecnie budowane w 260 miejscach w 35 krajach. W 2017 r. rozpoczęto inwestycje w 62 miejscach w 12 krajach, w tym 45 to tzw. greenfield, natomiast w 17 miejscach elektrownie są rozbudowywane. Jak zauważają autorzy raportu, po ostatnich dwóch dekadach ekspansji energetyki węglowej widać wyraźny odwrót od takich inwestycji. W 2017 r. liczba rozpoczętych projektów spadła w porównaniu z 2015 r. o 73 proc. Zmniejszyła się też o 59 proc. liczba elektrowni znajdujących się dopiero w fazie planowania. Głównym powodem są kolejne ograniczenia wprowadzane przez chińskie władze i malejące wsparcie instytucji finansowych, a co za tym idzie — dalsze wycofywanie się sektora prywatnego z nowych inwestycji węglowych w Indiach, co przyniosło zamrożenie projektów w 17 lokalizacjach w tym kraju. Jednocześnie kolejne państwa, instytucje finansowe i koncerny ponadnarodowe informowały o planach odejścia od energetyki węglowej. Podczas COP23 w Bonn (w listopadzie 2017 r.) zainicjowano porozumienie Powering Past Coal Alliance. Przystąpiły do niego 34 państwa, m.in. Wielka Brytania, Kanada, Francja, Włochy, Belgia, Austria, Finlandia, Meksyk, Portugalia, a także pojedyncze prowincje oraz 24 organizacje biznesowe i pozarządowe, które odeszły od węgla lub ogłosiły oficjalną datę zaprzestania używania tego surowca.

— Rezygnacja z węgla jako źródła energii jest słusznym krokiem. Jesteśmy to winni naszym dzieciom — mówiła wówczas kanadyjska minister środowiska Catherine McKenna. Do sojuszu nie przystąpiły Polska i Niemcy. Na podstawie analizy dynamiki nowych i wyłączanych mocy elektrowni węglowych w ostatnich dwóch dekadach autorzy raportu przewidują dalsze kurczenie się energetyki węglowej. W 2022 r. liczba elektrowni zamykanych przekroczy liczbę powstających, mimo stale rosnącego globalnego zapotrzebowania na energię.

OZE tanieje

— Z punktu widzenia klimatu i zdrowia tendencja do zmniejszania się energetyki węglowej jest zachęcająca, ale nie dzieje się to wystarczająco szybko. Na szczęście rosnąca produkcja sprawia, że koszty energii słonecznej i wiatrowej maleją znacznie szybciej, niż oczekiwano. Dostrzegają to zarówno rynki finansowe, jak i planiści energetyczni na całym świecie — podkreśla Ted Nace, dyrektor CoalSwarm.

Tegoroczny raport analizuje światowe trendy i krótko opisuje sytuację w USA, Chinach i innych krajach azjatyckich oraz w RPA, Turcji, Egipcie i Unii Europejskiej. Sytuacja na polskim rynku była przedmiotem analizy raportu Boom & Bust w zeszłym roku. Dziesięć krajów UE zobowiązało się do stopniowego wycofywania węgla do 2030 r. Są to Austria, Belgia, Dania, Finlandia, Francja, Włochy, Holandia, Portugalia, Szwecja i Zjednoczone Królestwo. W Wielkiej Brytanii w 2012 r. z węgla wytwarzano 39 proc. energii elektrycznej, natomiast w ubiegłym roku jego udział spadł zaledwie do 2 proc. Holandia planuje wyłączyć bloki węglowe o mocy 5,8 GW, w tym 3,5 GW oddanych do użytku niedawno w latach 2015-16. Niemcy mają 50 GW mocy elektrowni węglowych i dodatkowe 3,12 GW w fazie rozwoju i planują w 2019 r. ustalić datę końcową korzystania z węgla. Rozwój energetyki węglowej planują jedynie Czechy, Grecja, Węgry, Polska i Rumunia.

— Na naszych oczach cały świat dynamicznie odchodzi od węgla z prostego powodu — jego wydobycie przestaje się opłacać. Zaklinanie rzeczywistości nie pomoże i Polska nie zdoła uniknąć takiego scenariusza. Tym bardziej że importujemy coraz więcej tego surowca. Dlatego ważne jest jak najszybsze podjęcie działań w celu stopniowego przenoszenia produkcji energii do taniejących, rozproszonych technologii OZE [odnawialne źródła energii — red.]. To konieczne, by zapewnić bezpieczeństwo energetyczne naszego kraju — wskazuje Magdalena Bartecka z Polskiej Zielonej Sieci.

Chronić atmosferę

Na rezygnację z węgla coraz większy wpływ mają czynniki związane z ochroną atmosfery i powstrzymaniem zmian klimatycznych oraz ogromne koszty zdrowotne.

— Niezależnie od rosnącego ryzyka i niknących perspektyw na ekonomiczną opłacalność inwestycji w energetykę węglową państwa podejmujące decyzję o stopniowym wycofywaniu się z niej z pewnością uwzględniają w tym bilansie również gigantyczne zewnętrzne koszty zdrowotne związane z utratą zdrowia i przedwczesnymi zgonami wskutek zanieczyszczeń powietrza powstających w procesie spalania paliw kopalnych — przypomina Weronika Michalak z organizacji HEAL.

Podkreśla, że Światowa Organizacja Zdrowia tylko dla Unii Europejskiej szacuje te koszty na 1,6 bln USD rocznie.

 

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Ekologia / Węgiel w odwrocie