Do 7 czerwca powinny być gotowe analizy dotyczące prywatyzacji Węglokoksu, największego eksportera węgla, oraz jego udziału w nowym programie restrukturyzacji górnictwa. Eksperci mają wskazać możliwe rozwiązania, ale tak naprawdę w grę wchodzą tylko dwa scenariusze.
Trwają prace nad opracowaniem nowego programu restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego, który ma być gotowy do końca czerwca. Resort gospodarki liczy, że Węglokoks, spółka w 100 proc. zależna od Skarbu Państwa, aktywnie włączy się w planowane zmiany.
Resort przewiduje, że na bazie siedmiu działających spółek węglowych zostaną utworzone trzy koncerny węglowe, dwa energetyczne i jeden węglowo-koksowy.
W związku z tym rozważane są dwa scenariusze przekształceń własnościowych Węglokoksu i jego udziału w nowym programie. Jeden z nich zakłada najpierw prywatyzację eksportera węgla, na przykład przez GPW, następnie wejście kapitałowe katowickiej firmy do koncernu węglowego. Drugi przewiduje, że Węglokoks najpierw obejmie udziały w koncernie węglowym, a potem nastąpi jego prywatyzacja.
— Analizy mają wykazać, który scenariusz będzie bardziej efektywny oraz możliwy do zrealizowania w kontekście planowanych zmian organizacyjnych branży górniczej — wyjaśnia Piotr Makselon, prezes Węglokoksu.
Do 7 czerwca pracująca na zlecenie Węglokoksu firma doradcza BRE Corporate Finance powinna opracować scenariusze prywatyzacji największego eksportera węgla, którego udział w rynku wynosi prawie 94 proc. Potem z projektem zapozna się rada nadzorcza spółki. Natomiast decyzje o ścieżce prywatyzacji podejmie resort gospodarki w porozumieniu z MSP.
— Objęcie udziałów w koncernie węglowym zapewniłoby nam dostęp do surowców — dodaje Andrzej Kosecki, wiceprezes Węglokoksu.
Węglokoks ma 4 proc. akcji Polkomtelu, operatora sieci te- lefonii komórkowej Plus GSM. Ich wartość szacowana jest na 160-240 mln USD (640-960 mln zł).
— Pieniądze zainwestowane kilka lat temu w zakup akcji Polkomtelu były wypracowane przez górnictwo, dlatego też po ich sprzedaży powinny zasilić branżę — uważa Piotr Makselon.
Jego zdaniem, uzyskane środki mogą być przeznaczone m.in. na nabycie udziałów w koncernie węglowym. Żadne decyzje w tej sprawie jeszcze jednak nie zapadły. Wcześniej Węglokoks rozważał możliwość fuzji z Węglozbytem, specjalizującej się w sprzedaży węgla na rynku krajowym, ale obecny zarząd nie widzi takiej potrzeby. Zrezygnował także ostatecznie z planów przejęcia giełdowego Kopexu, który zajmuje się eksportem maszyn i urządzeń górniczych.
Węglokoks wyeksportował w ubiegłym roku 22,1 mln ton węgla. Katowicka firma wspiera finansowo kopalnie. Jej obecne zaangażowanie w górnictwo wynosi 511 mln zł, z czego m.in. przedpłaty na węgiel dla spółek węglowych stanowią 170,2 mln zł, a poręczenia 214,5 mln zł.



