Węglowy holding poprosi o 600 mln zł

Maria Trepińska
opublikowano: 2008-03-18 00:00

Nabierają tempa przygotowania do prywatyzacji KHW. Załoga poznaje kulisy giełdy, a doradcy walczą o zlecenia.

Nabierają tempa przygotowania do prywatyzacji KHW. Załoga poznaje kulisy giełdy, a doradcy walczą o zlecenia.

Katowicki Holding Węglowy (KHW), drugi co do wielkości krajowy producent węgla energetycznego, ostro sposobi się do lądowania na GPW. W ubiegłym tygodniu 20-tysięczna załoga i zarząd KHW, którym kieruje Stanisław Gajos, zaliczyły szkolenie o giełdzie.

— Na 19 marca mamy zaplanowane spotkanie z zarządem w sprawie pakietu społecznego, który chcemy podpisać przed prywatyzacją — mówi Krzysztof Urban, przewodniczący Solidarności w kopalni Mysłowice z KHW.

Kasa na inwestycje

Do inwestorów trafić mają walory nowej emisji, stanowiącej 30 proc. kapitału (po podwyższeniu). Prezes KHW liczy, że ze sprzedaży akcji firma uzyska około 600 mln zł na inwestycje. Eksperci szacują, że spółka może pojawić na GPW w połowie 2009 r., ale zdaniem prof. Zdzisława Kłeczka, szefa rady nadzorczej, może to być pierwszy kwartał przyszłego roku.

Zarząd KHW ogłosił już przetarg na doradcę prawnego. Termin składania ofert mija 27 marca. Chętni muszą wpłacić 40 tys. zł wadium. W kwietniu będzie jasne, kto dostanie intratne zlecenie na dwa lata. Natomiast w maju ma zostać wyłoniony doradca finansowy przy prywatyzacji KHW.

Różne argumenty

W ubiegłorocznym referendum załoga KHW zgodziła się na prywatyzację spółki, ale teraz związki kręcą nosem.

— Rozumiemy, że kopalnie potrzebują kapitału na dalszy rozwój, ale też widzimy, co się dzieje na giełdzie. Niepokoją nas spadki notowań. Nie może to być prywatyzacja za wszelką ce-nę. Poza tym wycofamy nasze poparcie, jeśli nie podpiszemy pakietu społecznego z zarządem — mówi Krzysztof Urban.

Rzecz w tym, że prawo do nieodpłatnych akcji ma ponad 60 tys. osób. 5-6 tys. pracowników one nie przysługują. Związki namawiają zarząd do wydania im np. bonów prywatyzacyjnych. Sprawa ma się wyjaśnić do końca marca.