Węgry: strajki w proteście przeciwko rządowym reformom

DI, PAP
opublikowano: 17-12-2007, 11:12

Ponad połowa węgierskich pociągów nie wyruszyła w  poniedziałek w trasę w ramach bezterminowego strajku przeciwko zapowiadanej przez rząd prywatyzacji ubezpieczeń zdrowotnych i zmiany naliczania emerytur.

Kilkugodzinne strajki rozpoczęły się także w kilku szpitalach i kilkuset szkołach. Nie wyjechała część autokarów. Wczesnym rankiem odbył się dwugodzinny strajk na budapeszteńskim lotnisku Ferihegy, ale nie spowodował opóźnień w lotach.

Mimo protestów premier Ferenc Gyurcsany wyraził przekonanie, że parlament przyjmie w poniedziałek ustawę o usługach zdrowotnych.

Koalicja ma w parlamencie ok. 40-osobową większość, ale nie jest pewne, czy wszyscy deputowani Węgierskiej Partii Socjalistycznej (MSZP) będą głosować za ustawą. Zakłada ona, że poza ubezpieczeniem państwowym istnieć będą 22 fundusze, w których mniejszościowe udziały będą miały firmy prywatne, co ma wymóc konkurencję i poprawić efektywność w służbie zdrowia.

Gyurcsany powiedział w sobotę, że ustawa o usługach zdrowotnych jest jego najważniejszym przedsięwzięciem od wygrania ubiegłorocznych wyborów parlamentarnych, i ostrzegł, że jeśli nie zostanie przyjęta, będzie zmuszony zastanowić się nad przyszłością swojego rządu.

Dyskusja nad ustawą między dwoma partiami koalicyjnymi - MSZP i Związkiem Wolnych Demokratów (SZDSZ) - trwała od miesięcy. Przeciwnicy zawartych w niej zapisów, w tym Węgierska Izba Lekarska, twierdzą, że prywatyzacja rynku ubezpieczeń zdrowotnych spowoduje, iż osoby, które są już chore, nie będą w stanie się leczyć.

W ubiegłym roku rząd Gyurcsanya rozpoczął wdrażanie pakietu reform oszczędnościowych, obejmującego m.in. zlikwidowanie deficytowych połączeń kolejowych, wprowadzenie opłat za wizytę u lekarza i pobyt w szpitalu, opłat za studia oraz zwolnienie setek pracowników w sektorze państwowym.

Było to podyktowane koniecznością ograniczenia olbrzymiego - największego w UE - deficytu budżetowego, który w ubiegłym roku wyniósł 9,2 proc. PKB, a w tym został zmniejszony do 6,4 proc. PKB.

Realizacja reform bardzo osłabiła popularność rządu. Według ubiegłotygodniowego sondażu Gallupa, poparcie dla MSZP wynosi obecnie 13 proc., a dla SZDSZ - zaledwie 2 proc. Poparcie dla głównej partii opozycyjnej, centroprawicowego Fideszu, wzrosło natomiast do 38 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Polecane