WBC w praktyce nie będzie już bankiem. Po przejęciu Open Finance zajmie się dystrybucją cudzych produktów.
Getin Holding przeprowadza roszady w grupie. Zamierza złożyć pozostałym udziałowcom Open Finance, doradcy finansowego, ofertę odkupienia od nich 30 proc. akcji spółki.
— Gdy już zostaniemy jedynym właścicielem Open Finance, wówczas sprzedamy spółkę Wschodniemu Bankowi Cukrownictwa (WBC) — wyjaśnia Piotr Stępniak, prezes Getin Holding.
Giełdowy holding zakończył już transakcję zakupu WBC.
— To właśnie Getin Bank przejmie od WBC aktywa — placówki i klientów. WBC natomiast nawiąże współpracę z Open Finance i podobnie jak ta firma ma oferować produkty wielu banków, funduszy inwestycyjnych i towarzystw ubezpieczeniowych — podkreśla Piotr Stępniak.
WBC ma doradzać klientom m.in. w zakresie kredytów hipotecznych, funduszy inwestycyjnych i asset management, a także kart kredytowych. Placówki ma otwierać w największych miastach Polski. Na początek będzie ich 20, ale docelowa liczba będzie zależała od rozwoju biznesu.
WBC — podobnie jak Open Finance — ma również wspierać rozwój Getin Banku. Zgodnie z planem w tym roku bank ten ma zarobić na czysto ponad 82 mln zł.
— Po jedenastu miesiącach już mamy 73,3 mln zł, więc plan jest realny — mówi Leszek Czarnecki, prezes Getin Banku, który kontroluje holding.
Z prognozy Andrzeja Powierży, analityka BDM PKO BP, wynika natomiast w przyszłym roku Getin Bank powinien zarobić na czysto 124,5 mln zł, a saldo kredytów wzrośnie do niemal 5,9 mld zł. Zarząd spółki nie zaprzecza.
Na razie koncentruje się na tegorocznym planie wzrostu portfela kredytów do 4 mld zł (brakuje 400 mln zł) i aktywów do 6,8 mld zł (brakuje 100 mln zł).
— Przy dużym tempie rozwoju i nakładach na inwestycje udało nam się uzyskać wskaźnik kosztów do dochodów na poziomie 55,3 proc., ale jeszcze nie jest to nasz ideał, oraz zwrot z kapitału ROE 18,7 proc. Mam nadzieję, że ROE będzie rósł — twierdzi Leszek Czarnecki.