Zbigniew Sobotka
Walcownik z huty Warszawa, który w poprzedniej epoce awansował do politbiura PZPR (o czym dzisiaj woli nie przypominać), po latach doświadczeń stał się najwybitniejszym SLD-owskim specjalistą w temacie policji i innych służb siłowych. Tak cennym, że nikt nawet nie śmie pomyśleć o natychmiastowym ZAWIESZENIU go w obowiązkach do czasu wyjaśnienia — w tę albo we wtę — afery w Starachowicach. Media pokpiwają sobie, tytułując premiera Leszka Millera i szefów MSWiA „ludźmi wzajemnego zaufania”. I słusznie — miano „ludzi honoru” byłoby zdecydowaną przesadą.
Wojciech Pomajda
Minister Wojciech Olejniczak przedłużył sobie termin o cały weekend, ale znalazł kandydata na prezesa Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, którego premier zaakceptował. 35-letni Wojciech Pomajda — który zastąpił Jerzego Millera — był dyrektorem Fundacji Programów Pomocy dla Rolnictwa (FAPA). Wygląda na to, że pod jego kierownictwem ARiMR ma szanse wykonać swoje najważniejsze zadanie i przygotować polskie rolnictwo do historycznego dnia 1 maja 2004 r. (pozostało jeszcze 296 dni) — przynajmniej w zakresie IACS. Notabene prezes jest na polityczno-medialnym rynku tak mało znany, że do chwili zamknięcia tego wydania „PB” nie dysponowaliśmy jego zdjęciem.
