Władysław Bartoszewski. Były minister spraw zagranicznych zasłużył na kolejny wektor w górę z dwóch powodów — w piątek odebrał wraz z byłym prezydentem Niemiec Richardem von Weizsäckerem nagrodę „Zacnego uczynku”. Tego samego dnia został przewodniczącym Rady Programowej Muzeum Historii Polski. Oba wybory trafne jak rzadko, bo Bartoszewski to kawał historii Polski, w której zacnych uczynków nie brakowało. I tylko szkoda, że na jego doświadczeniu skorzysta jedynie muzeum.
Andrzej Lepper. Wicepremier szczyci się tym, że trenował niegdyś boks, ale nawet na ringu nie zebrał chyba tylu ciosów w tak krótkim czasie. Marny wynik wyborczy, afery, a teraz cios ze strony PiS. Mocno musiała go zaboleć deklaracja Prawa i Sprawiedliwości, że warto pracować nad ustawą blokującą wejście do Sejmu osobom skazanym prawomocnymi wyrokami sądowymi. To by oznaczało koniec jego parlamentarnej kariery, i to za sprawą koalicyjnego partnera.