W GÓRĘ Stanisław Zając
Po niedzielnych wyborach uzupełniających został senatorem i można z dużym prawdopodobieństwem założyć, że przede wszystkim ze względu na własną pracę w tym regionie, a nie przedwyborczą inwazję prominentnych przedstawicieli PiS na Podkarpacie. Mecenas Zając doczekał się w niedzielę nie tylko miejsca w Senacie, ale także wnuka. I sami nie wiemy, czego gratulować bardziej.
W DÓŁ Mirosław Orzechowski
Były wiceminister edukacji i lider LPR sromotnie przegrał wybory do Senatu. Dostał 308 głosów — mniej niż detektyw Rutkowski, Zbigniew Wrzodak, a nawet kandydat Stronnictwa Demokratycznego (czy ktoś jeszcze pamięta, że jest taka partia?). Próba powrotu do politycznej pierwszej ligi zdecydowanie nieudana. Cóż, polityka bywa czasem okrutna. Często politycy się o to okrucieństwo proszą.