Schodami w górę
Codziennie notujemy w "Pulsie Biznesu" ludzkie wzloty i upadki. Te wektory w górę i w dół nie zawsze mają jednakową wartość, ale z dłuższego okresu da się wybrać bohaterów i czarne charaktery. Oto nasze typy z obu indeksów (15.10-15.11.2008).
1
Barack Obama
Czterdziesty czwarty. Został pierwszym w dziejach USA prezydentem o korzeniach afroamerykańskich.
Wybory wygrał zdecydowanie, ale trudno powiedzieć, czy było to wynikiem jego charyzmy i siły przekonywania, czy raczej słabości kontrkandydata Johna McCaina. Na razie nie wiadomo, na czym mają polegać zapowiedziane przez Obamę zmiany. Dla Polski istotny będzie jego stosunek do tarczy antyrakietowej.
2
Donald Tusk
Farciarz. Na tle beznadziejnej i kłótliwej opozycji, jego mało kreatywny rząd praktycznie nie ma konkurencji.
Podjął się teoretycznie niewykonalnego w Polsce zadania przesiadki w 2010 r. z fotela prezesa Rady Ministrów na fotel prezydenta RP. Po pierwszym roku premierowania Tuska plan się sprawdza. Niestety, cierpi na tym skuteczność państwa. Czekają nas jeszcze dwa lata konfliktu premiera z obecnym prezydentem.
3
Hu Jia
Prześladowany. Zamiast pokojowego Nobla otrzymał unijną Nagrodę Wolności Myśli im. Sacharowa.
34-letni działacz na rzecz praw człowieka krytykował politykę Chin w Tybecie, wzywał do śledztwa w sprawie masakry na Placu Tiananmen, koordynował ruch "bosych prawników". To wystarczyło do skazania go na 3,5 roku więzienia, zatem 17 grudnia do Strasburga po odbiór nagrody raczej nie przyjedzie.
schodami w dół
1
Lech Kaczyński
W stosunku do dętych planów prezydenckiego balu — koncert z okazji 90. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości skończył się klapą. Gospodarza zostawili na lodzie nawet Micheil Saakaszwili i Wiktor Juszczenko.
2
Rupert Murdoch
Australijski — ale z obywatelstwem USA — potentat medialny wycofał udziały News Corporation z telewizji Puls. Oficjalnym powodem jest kryzys, ale tak naprawdę koncern Murdocha nie wiedział, po co w ogóle wchodził.
3
Krzysztof Czabański
Prezes Polskiego Radia został przez radę nadzorczą zawieszony, co jest wstępem do jego odwołania. Czabański zdecydowanie umocnił rynkowo Jedynkę, ale zarazem przekształcił ją w organ PiS.
