Wells Fargo dał światu nadzieję

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 17-07-2008, 00:00

Po rajdzie banków w USA dzięki jednej instytucji jest szansa na odbicie

Środowa sesja przyniosła gwałtowne odreagowanie w amerykańskim sektorze finansowym. Straty z poprzednich sesji odrabiały banki, brokerzy oraz ubezpieczyciele. Wszystko dzięki jednej instytucji. To Wells Fargo, największy bank na Zachodnim Wybrzeżu USA. Jego wyniki okazały się znacznie lepsze od prognozowanych przez analityków, co stłumiło obawy o kondycję branży w kontekście panującego kryzysu w segmencie kredytowym. Giełdy wsparł też mocny spadek cen ropy. Baryłka ropy crude w Nowym Jorku taniała nawet wczoraj o ponad 6 dolarów (do 132,09 USD w trakcie sesji) dzięki dobrym danym o zapasach paliw.

Sektor bankowy odnotował wczoraj największą dzienną zwyżkę od prawie dwóch dekad. Standard & Poor's 500 Banks Index, skupiający walory 22 instytucji, zyskiwał ponad 15 proc. Z kolei KBW Bank Index, w skład którego wchodzą 24 spółki, rósł najmocniej od maja 1992 r., zyskując ponad 10 proc.

Cena akcji Wells Fargo zwyżkowała momentami o ponad 29 proc. Instytucja z San Francisco dzięki opłatom za wydane karty kredytowe i przychodom z tytułu ubezpieczeń zminimalizowała straty poniesione w segmencie kredytów hipotecznych. Zysk netto co prawda obniżył się o 23 proc. (do 1,75 mld USD), ale był wyższy od szacunków analityków. Mimo znaczących odpisów (ogółem około 1,5 mld USD) bank dysponował jeszcze taką gotówką, by zwiększyć kwotę dywidendy o 10 proc.

Za Wells Fargo poszli konkurenci. Wśród nich odreagowywały wyceny Fannie Mae i Freddie Mac, dwóch czołowych instytucji specjalizujących się w finansowaniu kredytów hipotecznych. Obie spółki stały się na przełomie tygodnia obiektem spekulacji o prawdopodobnym bankructwie. Rząd złożył nawet deklaracje o programie wsparcia dla ich finansów. Ben Bernanke, szef amerykańskiego banku (Fed), stwierdził, że przyczyną załamania notowań tych dwóch instytucji finansowych był kryzys zaufania, a nie fundamenty. Szef Fed uważa, że obie instytucje mają odpowiedni kapitał i nie ma zagrożenia bankructwem.

Wsparciem dla branży były też kwartalne dokonania Valley National Bancorp. Kredytodawca z New Jersey przebił oczekiwania rynku, pozyskując w ostatnich miesiącach więcej klientów biznesowych od konkurentów. Portfolio pożyczkowe banku zwiększyło się o 24 proc. To pozytywny sygnał dla wyceny jego akcji. W minionych 12 miesiącach wartość rynkowa VNB zmniejszyła się bowiem o jedną czwartą.

Przychylnym okiem gracze spojrzeli także na firmy ubezpieczeniowe. W górę szedł kurs papierów American International Group, największego ubezpieczyciela pod względem aktywów. Wycena potentata ma jednak sporo do odrobienia, bo tegoroczna strata na jego akcjach przekracza 60 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu