Wenezuelczycy powołują "ministerstwo szczęścia"

DI, foreignpolicy.com
opublikowano: 05-11-2013, 19:02

Wenezuelczycy z natury są ludźmi szczęśliwymi i optymistycznymi, ale gdyby szczęście zgasło... zawsze pozostanie ministerstwo.

Magazyn "Foreign Policy" na jednym ze swoich blogów podaje, że Wenezuela regularnie plasuje się w górnych częściach rankingów szczęścia, ale ostatnio mierzy się z wieloma problemami. Rośnie przestępczość, załamuje się sektor usług publicznych i zwiększa napięcie społeczne.  

Zobacz więcej

FOT. Bloomberg

Wenezuelski rząd zapewne dostrzega problemy, bo postanowił zadbać o szczęście narodu i chce powołać Wiceministerstwo ds. Najwyższego Społecznego Szczęścia Narodu. Tak ma brzmieć oficjalna nazwa biura, które będzie "parasolem" dla różnych programów społecznych związanych z dzieciństwem, kulturą, czy niepełnosprawnością.  

Pomysł już rozbudził wyobraźnię satyryków, a Juan Nagel, autor wpisu na blogu "Foreign Policy" przypomina powieść "Rok 1984". Autor książki George Orwell pokazał biurokrację rządową pełną górnolotnych nazw, które całkowicie zaprzeczały ich rzeczywistym funkcjom. Ministerstwo Pokoju było na przykład odpowiedzialne za wojny. Nagel twierdzi, że resort szczęścia w Wenezueli będzie hołdem dla Orwella.

Więcej o projekcie na blogu "Foreign Policy" >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, foreignpolicy.com

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu