Weryfikatorzy zarobią na gazach

Dorota Kaczyńska
opublikowano: 2004-06-28 00:00

Udział w handlu emisjami gazów cieplarnianych wymaga sporządzania corocznych raportów, weryfikowanych przez niezależne podmioty.

Dyrektywa 2003/87/EC Parlamentu Europejskiego oraz Rady Unii Europejskiej z 13 października 2003 r. ustanawia program handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych na obszarze Unii Europejskiej. Obowiązkiem każdego operatora instalacji objętych dyrektywą będzie wystąpienie o pozwolenie na emisję dwutlenku węgla i przedstawianie rocznych raportów określających jej wielkość.

— Zgodnie z projektem Krajowego Planu Rozdziału Uprawnień do emisji dwutlenku węgla, na pierwszy okres rozliczeniowy, czyli lata 2005-07, w Polsce zidentyfikowano 1156 instalacji, które podlegają wymaganiom dyrektywy 2003/87/WE. Oznacza to, że będą zobowiązani do składania raportów — mówi Sławomir Gola, zastępca dyrektora Biura Edukacji Ekologicznej i Komunikacji Społecznej w Ministerstwie Ochrony Środowiska.

Handel emisjami gazów cieplarnianych dla krajów unijnych ruszy 1 stycznia w 2005 r. Precyzyjne określenie wielkości emisji dwutlenku węgla w okresie rozliczeniowym zadecyduje o ilości uprawnień, jaką można będzie sprzedać lub zakupić na wolnym rynku. Brak uprawnień skutkuje płaceniem kary wielkości 40 EUR za tonę wyemitowanego dwutlenku węgla.

Podział ról

Dyrektywa nakłada także obowiązek niezależnej weryfikacji emisji. Sprawozdania z każdego okresu rozliczeniowego będą zatem weryfikowane przez osobę niezależną od operatora, czyli tzw. weryfikatora. Jego rolą będzie ocena raportu i wiarygodności zawartych w nim danych. Nie może przy tym uczestniczyć w opracowywaniu raportu.

— Pomoc w opracowywaniu raportu i systemu monitorowania i zbierania danych to zadanie konsultanta, a korepetytor nie może być przecież egzaminatorem — zaznacza Wojciech Piskorski, audytor wiodący z jednostki certyfikacyjnej Det Norske Veritas Poland (DNV).

Na podstawie dotychczasowych międzynarodowych doświadczeń można stwierdzić, że koszty związane z weryfikacją emisji na rynku europejskim wynoszą średnio 1-1,5 tys. EUR za dzień pracy weryfikatora.

— Są to oczywiście dane szacunkowe i niekonieczne muszą być identyczne w Polsce. Ilość potrzebnego czasu szacuje się na podstawie złożoności procesu technologicznego, ilości źródeł emisji itp. Dla pojedynczej instalacji, np. spalania węgla, może więc to być tylko jeden dzień, natomiast np. dla rafinerii lub huty około 8 dni — mówi Wojciech Piskorski.

Sugeruje także, że wczesne wybranie weryfikatora i poddanie się weryfikacji kilkuetapowej może zmniejszyć ryzyko utraty uprawnień i zagwarantuje mniejszy stres pod koniec okresu rozliczeniowego.

Na wzór IETA

Organizacja IETA (International Emission Trading Associacion), na zlecenie Komisji Europejskiej, opracowała dokument zawierający wytyczne dotyczące zatwierdzania weryfikatorów (akredytacji) i sposobów prowadzenia weryfikacji.

Ustalone przez Komisję Europejską wytyczne dotyczące raportowania i monitorowania określają m.in. dopuszczalne progi niepewności dla danych ujętych w raportach.

— Jeżeli weryfikator oceni, że przedstawione dane są niepewne, (np. brak dostatecznych dowodów, urządzenia pomiarowe posiadają błąd skutkujący niepewnością danych) nie może wydać pozytywnego oświadczenia. Zgodnie z wytycznymi, dla niektórych emisji niepewność powyżej 1 proc. emisji całkowitej jest niedopuszczalna — mówi Wojciech Piskorski.

W trakcie weryfikacji wskazuje się także na możliwości doskonalenia w zakresie monitorowania i zbierania danych dotyczących emisji.

— Byłoby dobrze, gdyby zasady weryfikacji w Polsce były spójne z propozycjami IETA. Koncerny międzynarodowe wybiorą z pewnością jednego weryfikatora dla wszystkich swoich instalacji — także tych w Polsce, co zmniejsza ryzyko np. wycieku informacji czy braku spójności w podejściu do weryfikacji — twierdzi Wojciech Piskorski.

Utworzenie więc w Polsce schematu akredytacji, który nie będzie odpowiadać międzynarodowym standardom, może uniemożliwić uznanie naszych emisji na rynku międzynarodowym.

W Polsce wymagania kompetencyjne oraz sposób powoływania osób weryfikujących sprawozdania, określone będą w ustawie dotyczącej systemu handlu uprawnieniami do emisji.

— Obecnie trwają prace nad projektem tej ustawy. Zgodnie z obowiązującym harmonogramem prac, projekt ma być przedmiotem obrad Rady Ministrów w sierpniu 2004 r. — zapewnia Sławomir Gola.