Weterynarze wciąż nie przyjeżdżają

Mira Wszelaka
opublikowano: 2004-09-14 00:00

Moskwa zwleka z potwierdzeniem rozpoczęcia drugiego etapu kontroli w polskich zakładach. Poprzednia wywołała skandal.

Resort rolnictwa nadal czeka na jakiekolwiek informacje z Moskwy w sprawie drugiego etapu kontroli w zakładach spożywczych. Na razie Rosja milczy. Wojciech Olejniczak, minister rolnictwa, wystosował zaproszenie do rosyjskich inspektorów na 13 września.

— Nie mamy żadnych informacji w tej sprawie. Żeby wskazać datę, musimy dopełnić wielu formalności, jak choćby wydanie wiz czy zakup biletów lotniczych — mówi Jacek Leonkiewicz, radca głównego lekarza weterynarii.

Przedwyborcza dynamika...

Tymczasem problem handlu z Rosją zaczyna być postrzegany jako sprawa polityczna i element kampanii przedwyborczej. Prawo i Sprawiedliwość (PiS) domaga się wyjaśnień od premiera Marka Belki dotyczących prowadzonej przez rosyjskie służby weterynaryjne kontroli polskich zakładów branży mleczarskiej i mięsnej. Sprawą zamierza zainteresować także Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz prokuraturę.

— Uprawnienia uzyskały w większości te zakłady, które współpracują z jedną firmą eksportową. Ta firma nazywa się Alsero. Znane są od lat znakomite stosunki prezesa firmy Alsero zarówno z szefem służb weterynaryjnych Rosji, jak i polskim głównym lekarzem weterynarii — podkreśla Szymon Giżyński, poseł PiS.

Zdaniem Marka Jurka, wiceprzewodniczącego klubu PiS, odpowiedzi wymagają pytania, „czy nie mamy do czynienia z protekcją interesów tej firmy” i „dlaczego dzieje się tak, że na rynku wygrywają głównie firmy rekomendowane przez Alsero, a inne przegrywają”.

...i eksportowa statyka

Tymczasem Moskwa dopuszcza na swój rynek tylko te firmy, które pomyślnie przejdą kontrole rosyjskich służb weterynaryjnych (firmy unijne przechodziły podobne kontrole w ubiegłym roku). W pierwszej turze spośród 75 wizytowanych przez Rosjan zakładów mięsnych jedynie 19 uzyskało pozwolenie na eksport. Certyfikatów nie otrzymały m.in. grupa Animex, Morliny, Duda czy Prime Food. Część firm rozważa wystąpienie o ponowne kontrole. Choć trudno obecnie mówić o opłacalności eksportu mięsa na rynek rosyjski, to firmy chcą mieć uprawnienia na wypadek zmiany koniunktury.

Mimo trudnych warunków negocjacji chęć na licencję eksportową do Rosji ma jeszcze 85 zakładów przetwórstwa mięsa i 75 — mleka, a także producenci jaj i przetwórcy ryb. Razem około 400 zakładów.