Wezwania w Polsce nie są drogie

opublikowano: 13-12-2018, 22:00

Premia jaką trzeba zapłacić za przejęcie kontroli nad spółką z warszawskiej giełdy wynosi 13,4 proc., podczas gdy na rynkach rozwiniętych jest to 2,5-krotnie więcej — wynika z raportu firmy doradczej KPMG.

Jako premię zdefiniowała ona średnią median premii, ustalonych jako różnica pomiędzy ostateczną ceną z wezwania oraz kursem akcji spółki na dzień, miesiąc, dwa miesiące oraz trzy miesiące przed ogłoszeniem wezwania. Analizie poddała przy tym 204 wezwania przeprowadzone w latach 2010-17 (licząc ze skupem akcji własnych było ich 216). Sukcesem skończyło się 159 z nich. Zgodnie z prawem, wezwanie trzeba ogłosić jeśli chce się przekroczyć progi 33 lub 66 proc. głosów w spółce, w wyniku zrealizowania transakcji powodującej przekroczenie tego progu lub gdy ma się zamiar wycofać spółkę z giełdy. Prawo reguluje też ceny w wezwaniach. Nie mogą być niższe od średniej trzy- i sześciomiesięcznej oraz ceny za jaką akcje kupił wzywający w okresie 12 miesięcy poprzedzających ogłoszenie wezwania.

78 proc. Tyle wezwań niezwiązanych ze skupem akcji własnych kończy się powodzeniem.

56 proc. Tyle z nich związane jest z przejęciem kontroli nad spółką.

13,4 proc. Tyle zaś wynosi premia za przejęcie kontroli nad spółką z warszawskiej giełdy w wyniku wezwania.

1 mld zł Tyle wynosi średnia wartość udanego wezwania związanego z przejęciem kontroli nad spółką przez inwestora branżowego...

360 mln zł …a tyle przez finansowego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane