Wezwanie raczej nie będzie udane

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2005-04-07 00:00

Dziś kończy się wezwanie do sprzedaży akcji Energomontażu Północ (EP). Gloria i Sices, inwestorzy od lat oczekiwani w stołecznej spółce, oferują 9,1 zł za papier. To o 25 proc. mniej niż wynosi obecny kurs na GPW i o 4 proc. mniej niż średnia cena akcji z ostatnich sześciu miesięcy. Inwestorzy, z włoskimi korzeniami, nie powiększą więc pakietu akcji stanowiącego 77 proc. kapitału polskiej spółki.

Gloria i Sices przejęły kontrolę nad EP za niewielkie pieniądze. Wystarczyło zamienić 40,4 mln zł wierzytelności na nową emisję spółki (cena emisyjna 3,5 zł spowodowała, że GPW dopuści nowe papiery do obrotu dopiero od 2006 r.). Emisja i układ z wierzycielami poprawił jednak bilans EP, który był o krok od bankructwa. Inwestorzy mają ponadto duże doświadczenie w branży petrochemicznej i energetycznej, które już owocuje nowymi zleceniami.

Nie są to na razie umowy, które uzasadniałyby marcowy optymizm prezesa Mariusza Różyckiego (już poprzedni prezes mówił o trzykrotnym wzroście przychodów do 2007 r. i stworzeniu liczącej się w Europie grupy). Umowy też nie uzasadniają kapitalizacji spółki wynoszącej 200 mln zł. Dobrze ocenić trzeba natomiast koncentrację na podstawowej działalności i sprzedaż zbędnych aktywów. O ile przekazanie głównym inwestorom biurowca za 10 mln zł mogło budzić wątpliwości, wtorkowa sprzedaż działki za 15 mln zł jest już całkiem przejrzystą transakcją.