WGI - Dane makro zdeprecjonowały dolara

12-05-2004, 16:41

W pierwszych godzinach środowej sesji kurs USD/JPY spadł w okolice 112,45.

Za osłabieniem dolara ponownie stały zwyżki na tokijskiej giełdzie, gdzie indeks Nikkei 225 wzrósł o 2,26 proc. Była to najwyższa jednodniowa zwyżka w tym roku. Co więcej komentarz członka Fed, który zaznaczył, że Rezerwa Federalna może ograniczyć tempo zacieśniania polityki monetarnej w przypadku pogorszenia sytuacji na rynku pracy, wpłynął na pogorszenie sentymentu inwestorów do amerykańskiej waluty. Z upływem czasu dolar odrobił część strat, a kurs USD/JPY wrócił w okolice 113,30. Po południu amerykański Departament Handlu podał, że deficyt handlowy zanotował znacznie wyższy wzrost niż powszechnie oczekiwano. Skutkowało to natychmiastową, aczkolwiek krótkotrwałą przeceną dolara i spadkiem kursu USD/JPY w okolice 112,85. Jak podała agencja Reuters w czasie odbytego spotkania między podsekretarzem skarbu USA Johnem Taylorem i ministrem finansów Japonii Sadakazu Tanigakim nie dyskutowano na temat kursów walutowych i stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. Mówi się, że USA były jednym z krajów, który najgłośniej krytykował japońską politykę interwencyjnego osłabiania jena.

O godz. 15.55 jeden dolar wyceniany był na 113,05 jena.

Krótkoterminowa prognoza

Amerykańska waluta z wielkim trudem zmierza ponownie w okolice 114. Przełamanie tego poziomu może skierować notowania dolarjena na dłużej w okolice 115. Spodziewamy się jednak, że kurs USD/JPY będzie w najbliższym czasie oscylował w przedziale 112,50-113,80.

Środowe notowania przyniosły osłabienie dolara. Dobre piątkowe dane z amerykańskiego rynku pracy i związane z tym spekulacje o rychłej podwyżce stóp straciły już swoją siłę przebicia. Dolar osłabł również w wyniku reakcji inwestorów na komentarz szefa filadelfijskiego Fed Anthony’ego Santomero, który powiedział, że tempo podnoszenia stóp procentowych w USA może być wolniejsze w zależności od kształtowania się sytuacji na rynku pracy oraz poziomu cen. Rano Federalny Urząd Statystyczny podał, że roczna stopa inflacji w Niemczech wyniosła 1,6 proc. W pierwszej połowie środowej sesji kurs EUR/USD oscylował w przedziale 1,1845-1900. Po południu okazało się, że deficyt handlowy w Stanach Zjednoczonych wzrósł w marcu do 45,96 mld USD z 42,12 mld USD (po korekcie). Uczestnicy rynku również spodziewali się zwiększenia deficytu, jednak w mniejszej skali, bo tylko do 42,6 mld USD. Publikacja danych miała natychmiastowe odbicie w notowaniach amerykańskiej waluty. Kurs EUR/USD skoczył z rejonów 1,1850 okolice 1,1940. Zdaniem Otmara Issinga, głównego ekonomisty Europejskiego Banku Centralnego, nie można obwiniać polityki monetarnej banku za słabą kondycję gospodarki strefy euro. Z kolei Axel Weber, szef Bundesbanku, powiedział, że obecny poziom stóp procentowych w strefie euro jest odpowiedni.

O godz. 15.55 jedno euro wyceniane było na 1,1940 dolara.

Krótkoterminowa prognoza

Uwaga inwestorów, w ślad za komentarzami przedstawiciela Rezerwy Federalnej, skupiona będzie na publikowanych do końca tygodnia wskaźnikach wzrostu cen w USA. Do tego czasu spodziewamy się oscylacji notowań w przedziale 1,1820-1,2050.

Marek Nienałtowski

Krzysztof Rup

Warszawska Grupa Inwestycyjna S.A.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / WGI - Dane makro zdeprecjonowały dolara