WGI: notowania złotego nadal spadają

Marek Nienałtowski, Anna Penconek
21-10-2003, 17:13

USD/PLN i EUR/PLN

We wtorek polska waluta osłabiła się, a odchylenie wartości od dawnego parytetu nadal pozostawało po słabej stronie. Jednak uspokojenie nastrojów na rynku skarbowych instrumentów dłużnych sprawiło, że skala spadków nie była zbyt duża. W ciągu dnia kurs USD/PLN wzrósł z 3,9340 do 3,9670, zaś EUR/PLN zwyżkował z 4,5755 do 4,6090. W południe Główny Urząd Statystyczny podał, że stopa bezrobocia spadła we wrześniu do 17,5 proc. z 17,6 proc. w sierpniu, co było zgodne z oczekiwaniami. GUS poinformował także, że sprzedaż detaliczna we wrześniu wzrosła w skali rocznej o 9,7 proc. wobec wzrostu o 5,5 proc. w poprzednim miesiącu. Licząc miesiąc do miesiąca sprzedaż także wzrosła, o 1,5 proc. Znacznie lepsze od oczekiwań dane o sprzedaży detalicznej nie pomogły jednak notowaniom złotego. Po południu gwałtowna aprecjacja wspólnej waluty wobec dolara sprawiła, że złoty odrobił część strat w stosunku do waluty amerykańskiej, a kurs USD/PLN spadł do 3,9410. Kurs EUR/PLN nadal utrzymywał się na poziomie dziennego maksimum, czyli 4,6090.

O godz. 15.55 jeden dolar wyceniany był na 3,9455 złotego, a jedno euro na 4,6060 złotego (odchyl. +0,57 proc.).

Krótkoterminowa prognoza: Publikowane ostatnio dane makroekonomiczne wskazują na oznaki trwałego ożywienia w gospodarce, a to wraz z rosnącymi wydatkami w budżecie może skłonić RPP do pozostawienia w październiku stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Takie przekonanie na rynku może stanowić barierę dla wzmocnienia złotego. 18 analityków ankietowanych we wtorek przez Reuters, było zdania, że RPP nie zmieni w tym miesiącu poziomu stóp procentowych. Według poprzedniej ankiety zdania analityków co do decyzji RPP były podzielone mniej więcej w stosunku 50:50. Nie należy też zapominać o trwających konsultacjach nad projektem budżetu, co z pewnością będzie wciąż bacznie obserwowane przez inwestorów. Na nominalne poziomy złotego wpływ mogą mieć także zmiany kursu EUR/USD.

USD/JPY

W trakcie wtorkowej sesji notowania amerykańskiej waluty do jena w stosunku do poniedziałku spadły, a kurs USD/JPY w ciągu dnia poruszał się w przedziale 109,60 – 110,40. Dolar oddał tym samym część zysków osiągniętych po weekendowej wypowiedzi sekretarza skarbu USA o tym, że Stany Zjednoczone nie zamierzają osłabić dolara, oraz że poziom stóp procentowych w USA powinien wkrótce wzrosnąć. Według przedstawicieli Białego Domu słowa Johna Snowa nie odzwierciedlają jednak polityki Waszyngtonu, ale stanowią jedynie wynik jego przemyśleń na temat stanu gospodarki. Wpływ na spadek kursu USD/JPY miały również działania japońskich eksporterów, którzy zdecydowali się wykorzystać zwyżki ceny dolara do sprzedaży waluty amerykańskiej. W ciągu dnia Minister Finansów Japonii Sadakazu Tanigaki powiedział, że ostatni spadek wartości jena do dolara nie zmienia polityki walutowej odnośnie do wartości krajowej waluty.

O godz. 15.55 jeden dolar wyceniany był na 109,70 jena.

Krótkoterminowa prognoza: Notowania amerykańskiej waluty do jena mają szanse dalej zniżkować. Dla kursu USD/JPY bardzo ważnymi technicznymi wsparciami są poziomy 108,80/75, następnie 108,23. Nie wydaje się jednak, aby japońskie władze biernie patrzyły na wzrost notowań krajowej waluty.

EUR/USD

Większa cześć wtorkowej sesji nie przyniosła istotnych zmian na międzynarodowym rynku eurodolara. Kurs EUR/USD poruszał się w przedziale 1,1618 – 1,1671 i był nieco wyższy niż w poniedziałek. Obserwowany na początku tygodnia wzrost ceny dolara, wynikający z weekendowej wypowiedzi sekretarza skarbu USA Johna Snowa, wyhamował. Przedstawiciele Białego Domu wyraźnie zaznaczyli, że opinie wygłaszane przez Snowa są jedynie wyrazem jego własnych przemyśleń. Względne uspokojenie rynku było również wynikiem braku odniesienia się do sytuacji na rynku walutowym w końcowym komunikacie po dwudniowych spotkaniu w Bangkoku przedstawicieli państw zrzeszonych w APEC. Zamiast tego obwieszczenie w dużym stopniu poświęcone było wezwaniu do ożywienia światowego handlu. Konsolidacja kursu EUR/USD wynikała również z faktu braku publikacji we wtorek ważniejszych danych makroekonomicznych zarówno z Eurolandu, jak i z USA. Przedstawiony o godz. 11:00 przez sześć wiodących niemieckich instytutów ekonomicznych półroczny raport nie wywarł większego wpływu na rynek. Napisano w nim, że cena wspólnej waluty do dolara w 2004 r będzie oscylowała wokół poziomu 1,1500. Dodano jednak także, że w ostatnim czasie wzrosło ryzyko gwałtownego spadku wartości dolara, a to może znacznie osłabić główny filar ożywienia, tj. eksport. Co do wzrostu gospodarczego Niemiec, to instytuty, w stosunku do kwietniowego raportu obniżyły swoje prognozy, tegoroczną do 0 proc. z 0,5 proc., a tą na rok 2004 do 1,7 proc. z 1,8 proc.

Pod koniec sesji europejskiej, po otwarciu wtorkowego handlu na Wall Street, górę na rynku wzięli jednak kupujący wspólną walutę, a kurs EUR/USD zwyżkował do 1,1686.

O godz. 15.55 jedno euro wyceniane było na 1,1675 dolara.

Krótkoterminowa prognoza: Środa będzie kolejnym dniem bez publikacji ważniejszych danych makroekonomicznych. Kurs EUR/USD w średnim terminie powinien nadal konsolidować się w zakresie 1,1535 – 1,1860. Wszystko wskazuje jednak na to, że w najbliższych dniach górą na rynku może być wspólna waluta, a jej cena do dolara ma szanse zwyżkować w górne granice przedziału wahań.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Nienałtowski, Anna Penconek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / WGI: notowania złotego nadal spadają