WGI: Polska waluta przeżywa kryzys

Jacek Jurczyński
opublikowano: 2001-08-22 00:00

WGI: Polska waluta przeżywa kryzys

Najbliższe dni powinny przynieść stabilizację notowań naszej waluty. W dłuższym terminie złoty powinien jednak nadal tracić na wartości. Stabilizacja powinna zostać wykorzystana do kupna dewiz.

Przez kilka ostatnich dni notowania naszej waluty spadały. W poniedziałek 13 sierpnia dolar kosztował zaledwie 4,1930 złotego, podczas gdy w piątek jego cena wzrosła w okolice 4,2900. Kurs euro do złotego wzrósł z poziomu 3,7500 w okolice 3,9200. Za silnym spadkiem notowań naszej waluty stały obawy związane ze stanem przyszłorocznych finansów państwa. Zamieszanie wokół przyszłorocznego budżetu i ujawniona przy okazji dramatyczna kondycja finansów państwa spowodowały odpływ części kapitału zagranicznego ulokowanego w polskich obligacjach oraz na giełdzie. W efekcie na wartości stracił złoty.

Odpływ kapitału nie ma na razie znamion masowej ucieczki, ale nie oznacza to, że do niej nie dojdzie. Deficyt na poziomie 11 proc. PKB jest bowiem prawdziwą katastrofą. Jest to przede wszystkim efekt braku reform, które umożliwiłyby wejście polskiej gospodarki na ścieżkę długoterminowego zrównoważonego wzrostu. Politycy najchętniej manipulowaliby stopami procentowymi, które uważane są za uniwersalne panaceum na rozwiązanie wszystkich problemów trapiących gospodarkę. Tymczasem Polsce potrzebna jest reforma, która doprowadziłaby do zwiększenia dochodów państwa. Oszczędności mogą zostać osiągnięte, ale duża część wydatków budżetowych to wydatki sztywne, których zredukować nie sposób. Można szukać oszczędności w administracji oraz strefie budżetowej, jednak pole manewru po stronie wydatków jest ograniczone.

Spadek dochodów państwa to w dużej mierze efekt zwolnienia wzrostu gospodarki. Jej ożywienie na drodze obniżenia stóp procentowych przy tak dużym popycie na pieniądz ze strony budżetu, wydaje się drogą do nikąd. Inne rozwiązania, jak na przykład obniżenie podatków, co mogłoby ożywić gospodarkę, nie przyniosą natychmiastowych efektów, a początkowo mogłyby nawet doprowadzić do obniżenia dochodów budżetu.

Kłopoty finansów państwa przy perspektywie malejących przychodów dewizowych z prywatyzacji, które sprzyjały złotemu, mogą doprowadzić do poważnej przeceny naszej waluty w przyszłym roku. W dalszym ciągu jednak ryzyko wystąpienia kryzysu walutowego jest stosunkowo niewielkie. Dopiero drastyczne pogorszenie bilansu w handlu zagranicznym wraz z wysokim deficytem budżetowym mogą doprowadzić do wystąpienia kryzysu finansowego, którego częścią będzie kryzys walutowy.