Wiara czyni cuda, ale nie gazowe

opublikowano: 23-03-2021, 20:00

Organizacja Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO) stara się nie poddawać podstępnej epidemii COVID-19.

Ministrowie obrony czy spraw zagranicznych spotykają się w brukselskiej kwaterze głównej stacjonarnie i w takim trybie ma się też odbyć czerwcowy szczyt prezydentów/premierów. Warunkiem jest jednak zaszczepienie ponad 3,5 tys. wojskowych i cywilnych urzędników, co się spełni polskimi rękami. W uznaniu inicjatywy naszego rządu podczas posiedzenia szefów dyplomacji Antony Blinken, sekretarz stanu w gabinecie Josepha Bidena, wypowiedział słowa miłe polskiemu uchu. Podtrzymał ocenę, że gazociąg Nord Stream 2 jest zły dla Europy i dla USA, ponieważ „stoi w sprzeczności z celami bezpieczeństwa energetycznego UE” oraz „ma potencjał, by naruszać interesy Ukrainy i Polski”.

Bałtycki gazociąg Nord Stream 2 znajduje się już na ostatniej prostej i do mety oczywiście dobiegnie. Fot. Russian Look via ZUMA Wire / Forum

Sens większy od ocen ma pytanie: czy ktokolwiek wierzy, że druga nitka bałtyckiej rury nie powstanie? Praktycznie jest ono retoryczne, ponieważ odpowiedź jest powszechnie znana, lecz nie przechodzi przez wiele ust ze względu na polityczną poprawność. Ukończenie brakujących kilku procent Nord Stream 2 przez Rosję siłami własnymi czy wynajętymi jest przecież tzw. oczywistą oczywistością. Kremlowski car Władimir Putin już niejeden raz potwierdził, że skutecznie przełamuje opory, także inwestycyjne. Dopięcie rury to więc pewnik, niewiadomą jest co najwyżej skład uczestników uroczystego odkręcenia gazu. Dekadę temu Nord Stream 1 triumfalnie uruchomili: prezydent Dmitrij Miedwiediew oraz premierzy – Angela Merkel (Niemcy), Mark Rutte (Holandia) i François Fillon (Francja). Przy powtórce lista może być dłuższa, skoro na paliwo z nadbałtyckiego Greifswaldu i dalej gazociągami lądowymi pilnie czekają m.in. Sebastian Kurz, kanclerz austriacki, oraz Andrej Babiš, premier czeski (tak, tak, oto Wyszehrad…). Naprawdę nie moglibyśmy odczuć zaskoczenia, gdyby konsorcjum Gazpromu wykonało zobowiązanie produkcyjne i ukończyło rurę akurat na… czerwcowy szczyt NATO.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane