Sprzedaż akcji PZU przez konsorcjum Eureko to "political fiction", uważa wiceminister skarbu państwa Dariusz Witkowski. 5 listopada kończy się okres w którym holenderski inwestor nie mógł sprzedać akcji PZU. Zapisano to w umowie prywatyzacyjnej.
"Sprzedaż akcji PZU przez konsorcjum Eureko to sfera +political fiction+" - powiedział Witkowski w rozmowie z dziennikarzem PAP.
Podkreślił, że nie widzi żadnych "realnych możliwości" na taki krok ze strony Eureko. Wiceminister dodał, że jeśli jednak doszłoby do zbycia akcji PZU przez Eureko, to "Skarb Państwa będzie analizował zaistniałą sytuację oraz nabywcę lub nabywców".
5 listopada kończy się okres karencji (zapisany w umowie prywatyzacyjnej) na sprzedaż akcji PZU, kupionych przez Eureko. Po tym terminie Eureko będzie mogło sprzedać swój pakiet 20,91 proc. akcji największego polskiego ubezpieczyciela.
Obecnie trwa spór między Skarbem Państwa a Eureko, które przed trybunałem arbitrażowym oskarża Polskę o niedotrzymywanie polsko-holenderskiej międzyrządowej umowy o ochronie inwestycji. Docelowo Eureko chce realizacji aneksu do umowy prywatyzacyjnej, który przewidywał sprzedaż temu inwestorowi kolejnych 21 proc. akcji PZU.
Skarb Państwa jest obecnie większościowym akcjonariuszem PZU. Należy do niego 55,09 proc. akcji ubezpieczyciela, a konsorcjum Eureko i Bank Millennium mają łącznie 30,91 proc. Pozostałe prawie 14 proc. należy do drobnych akcjonariuszy, w tym do pracowników firmy.
Według prezesa PZU Jacka Stypułkowskiego publiczna oferta akcji ubezpieczyciela technicznie jest możliwa w I połowie przyszłego roku, jednak wcześniej musi dojść do porozumienia się akcjonariuszy.