Wicepremier Gilowska udaje się do Albanii na szczyt IŚE

(Marek Druś)
opublikowano: 23-11-2006, 16:20

Wicepremier Zyta Gilowska udaje się w piątek do Tirany, gdzie wraz z szefami rządów kilkunastu krajów naszego regionu weźmie udział w corocznym szczycie Inicjatywy Środkowoeuropejskiej (IŚE). Gilowska weźmie udział w spotkaniu "w imieniu premiera Jarosława Kaczyńskiego".

Wicepremier Zyta Gilowska udaje się w piątek do Tirany, gdzie wraz z szefami rządów kilkunastu krajów naszego regionu weźmie udział w corocznym szczycie Inicjatywy Środkowoeuropejskiej (IŚE). Gilowska weźmie udział w spotkaniu "w imieniu premiera Jarosława Kaczyńskiego".

Spotkanie premierów to jedno z głównych forów dyskusji w ramach IŚE. Struktura ta, w skład której wchodzi obecnie 18 krajów, umożliwia współdziałanie w zakresie m.in. ochrony środowiska, kultury, nauki, transportu, telekomunikacji oraz średnich i małych przedsiębiorstw. Albania sprawuje aktualnie roczne przewodnictwie w Inicjatywie; w styczniu 2007 kierownictwo przejmie Bułgaria.

Członkami IŚE są zarówno kraje Unii Europejskiej (np. Włochy, Austria i Polska), jak i te państwa, które do członkostwa we Wspólnocie dopiero aspirują (Chorwacja, Albania) lub aktualnie nie zabiegają o akcesję (Białoruś).

W pierwszych latach działalności "Inicjatywy" (lata 90.), celem tej struktury miało być wypełnienie luki powstałej po rozpadzie bloku wschodniego, a także zapobieżenie ewentualnej hegemonii Niemiec w Europie Środkowej. Innym zadaniem było ułatwienie państwom postkomunistycznym rozwoju współpracy z Zachodem oraz wzmocnienie ich bezpieczeństwa, a także politycznej, gospodarczej i społecznej stabilności.

Tematem przewodnim piątkowego szczytu będzie integracja i bliższa współpraca państw europejskich.

Dyrektor Departamentu Spraw Zagranicznych w Kancelarii Premiera Krzysztof Miszczak w rozmowie z PAP podkreślił znaczenie, jakie - jego zdaniem - IŚE odgrywa w procesach integracyjnych całego Starego Kontynentu. Dodał, że strukturę tę postrzega jako "możliwość wzmocnienia elementów demokracji" w krajach Europy Środkowo-Wschodniej.

"Głównym celem IŚE jest przyciągnięcie krajów regionu do struktur +normalności demokratycznej+. To jest magnes, przyciąganie tych, którzy są dalej i zrównywanie różnic w rozwoju politycznym i gospodarczym. +Inicjatywa+ jest platformą do integracji z UE - albo poprzez przygotowanie krajów do członkostwa, albo poprzez promowanie demokracji, procesów transformacji społeczno- gospodarczych. Tak jak to było kiedyś w Polsce" - podkreślił Miszczak.

Nasz kraj stał się szóstym z kolei członkiem tej struktury w roku 1991 (od ilości członków forum nazywano wówczas Heksagonale).

Jak mówił Miszczak, IŚE poprzez współpracę regionalną i wspólną politykę bezpieczeństwa "przygotowuje demokrację", w krajach, w których jeszcze nie jest ona silnie ugruntowana. "Absolutnie wspieramy Inicjatywę, umacniamy cały proces jedności europejskiej +z wewnątrz i z zewnątrz+" - zaznaczył.

Miszczak przekonywał, że na współpracy w ramach Inicjatywy skorzystają zarówno kraje będące już w strukturach unijnych, jak i te, które do nich dopiero aspirują. "Jeżeli jesteśmy w UE, a mamy bardzo dobre kontakty z tymi, którzy są jeszcze poza Wspólnotą, to poprzez współpracę z nimi powiększamy pole własnego bezpieczeństwa" - argumentował.

Ambasador Albanii w Polsce Sokol Gjoka powiedział PAP, że piątkowy szczyt w Tiranie będzie zwieńczeniem rocznej prezydencji jego kraju w IŚE. Podkreślił, że Albania w ciągu ostatnich miesięcy starała się "utrzymać Inicjatywę +przy życiu+ i wzmocnić jej pozycję jako ważnej struktury regionalnej".

"Chcemy, żeby Inicjatywa promowała pokój, stabilność w regionie, postęp, oraz by wpływała na proces integracji euroatlantyckiej" - dodał dyplomata. Zdaniem Gjoki, IŚE jest "znakomitym" forum dla współpracy państw naszego regionu.

"Historia potwierdza, że Inicjatywa jest naszym sukcesem" - podkreślił ambasador i przyznał, że ma nadzieję, iż członkostwo w tej strukturze pomoże Albanii oraz innym krajom regionu przybliżyć perspektywę ich akcesji do UE i NATO.

Wicepremier Zyta Gilowska pojedzie do Tirany w zastępstwie premiera Kaczyńskiego. Jak tłumaczył dyrektor Miszczak, wynika to z faktu, że szef rządu "ma dosyć skomplikowaną sytuację, ponieważ jest nie tylko premierem, ale i prezesem partii".

"Mamy wybory samorządowe, pan premier bez przerwy jeździ na spotkania. W czasie wizyty prezydenta Albanii w Polsce (połowa listopada - PAP) premier poinformował i przeprosił, że ze względu na aktywny udział w kampanii nie będzie uczestniczył w szczycie. Prezydent Albanii przyjął to do wiadomości i powiedział, że +też ma podobny problem u siebie+" - dodał Miszczak.

(PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Marek Druś)

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane