Wiceprezes do zadań specjalnych

Artur Klimczak ma zrobić z Getinu bank co najmniej tak dobry jak Millennium. Tylko czy właścicielowi wystarczy cierpliwości…

To jeden z najciekawszych transferów w branży bankowej. Artur Klimczak, szef detalu Millennium, przechodzi do zarządu Getin Noble Banku (GNB). Pogłoski o tym, że Leszek Czarnecki szuka menedżera, który tchnie nowego ducha w jego biznes bankowy, krążyły po rynku od kilku miesięcy. Kiedy kilka dni temu rezygnację z pracy w zarządzie Millennium złożył Artur Klimczak, stało się jasne, o kogo chodzi. Wczoraj rada nadzorcza Getinu podpisała z nim umowę z terminem rozpoczęcia pracy od lipca, kiedy obejmie funkcję wiceprezesa odpowiedzialnego za pion detaliczny banku.

Jakość z górnej półki

Z naszych informacji wynika, że Leszek Czarnecki był zdeterminowany, żeby podkupić konkurentowi jednego z kluczowych menedżerów, bo wierzy, że jest on w stanie dokonać takich zmian w Getinie, jakie przeprowadził w Millennium.

CV Artura Klimczaka rzeczywiście mocno przemawia za jego kandydaturą, szczególnie w banku wrocławskiego inwestora.

Do Millennium przyszedł w 2006 r. z Citi Handlowego, w którym odpowiadał za obsługę klienta zamożnego, a trzy lata później wszedł do zarządu, przejmując odpowiedzialność za detal w bardzo trudnym okresie dla banku. Millennium był jednym z kilku bankowych graczy w Polsce, którzy najmocniej odczuli załamanie rynku kredytów walutowych po upadku Lehman Brothers, bo przez lata budował pozycję i wyniki na specjalizacji w hipotekach.

Dodatkowo pojawiły się problemy z częścią sieci, nagłośnione przez media przypadki fałszowania wyników sprzedaży, uderzając w wizerunek banku. Artur Klimczak zaczął od porządków w sieci, zmienił zasady wynagradzania, wcześniej w dużej mierze oparte na prowizjach od sprzedaży. Zaczęły się szkolenia załogi, monitoring jakości serwisu, co po kilku latach pozwoliło Millennium wejść do czołówki rankingów pod względem standardu obsługi bankowej.

Bank zupełnie przebudował portfel produktowy, bardzo mocno ograniczając sprzedaż hipotek na rzecz kredytów gotówkowych. Sztandarowym produktem stał się rachunek osobisty. Dobre konto wprowadzone na rynek w 2011 r. przez długi czas było najlepszym ROR-em w tej kategorii, kopiowanym przez konkurentów.

Jak dawniej w Millennium

Wraz ze zmianami poprawiły się wyniki: w 2010 r. bank zarobił 326 mln zł, a w 2014 r. padł rekord — 650 mln zł. Artur Klimczak nie był jedynym ojcem sukcesu, bo metamorfoza Millennium objęła właściwie wszystkie obszary działalności: od komunikacji (bank zrezygnował z celebrytów, a zaczął reklamować się hasłem: „tradycyjna bankowość w nowoczesnym wydaniu”), przez bardzo dobrą bankowość internetową i jedną z najlepszych na rynku ofert bankowości mobilnej. Umocnienie się na rynku i dojście do obecnej pozycji zajęło Millennium cztery lata.

Artur Klimczak w Getinie będzie musiał zrobić wszystko to, co w Millennium, czyli uporządkować sieć, poprawić jakość serwisu, pozbyć się negatywnego PR-u, jaki towarzyszy bankowi od lat, a przede wszystkim zmienić go w instytucję relacyjną. Sporo w tej materii zostało zrobione w ostatnich latach w ramach strategii Getin Up, związanej z przemalowaniem szyldu, uproszczeniem oferty, mocniejszym wejściem w bankowość internetową i mobilną, zmianą polityki komunikacyjnej, powodującej odejście od reklam z duetem Piotr Fronczewski — pies Fąfel.

GNB w dużym stopniu pozostaje jednak bankiem depozytowym, trzymającym przy sobie klientów wysokim oprocentowaniem lokat.

 

OKIEM ANALITYKA

Efekty zobaczymy za dekadę

ANDRZEJ POWIERŻA, DM Citi Handlowy

Getin chce być jak Millennium, bo uważa, że spośród banków, które rosły głównie dzięki hipotekom walutowym, najlepiej sobie poradził w fazie postfrankowej. W związku z tym uznał, że najlepiej przeprowadzi transformację ktoś, kto zbudował Millennium. Nie do końca zgadzam się z taką tezą, bo Millennium był bankiem relacyjnym jeszcze w erze franka. To nie tylko aktywność po kryzysie pozwoliła wygenerować zyski — bank pracował na nie już wcześniej, czyli 7-8 lat. Z tej perspektywy patrząc, efekty pracy Artura Klimczaka w Getinie zobaczymy pod koniec dekady. Pytanie, czy główny akcjonariusz rozumie, że ta strategia wymaga cierpliwości. Bank trzeba też doinwestować.Jeśli jeden z liderów elektronicznej bankowości, mBank, który na zmianę systemu wydał już 100 mln zł, zapowiada kolejne inwestycje w technologię, to bank, który jest w tyle i ma aspiracje zmniejszenia dystansu do liderów, musi pogodzić się z głębszym sięgnięciem do kieszeni. Nie ma cudotwórców, którzy zbudują nowy Getin bez inwestycji w IT. Inwestorzy mniejszościowi oceniają banki z pespektywy zysku netto, który dzięki wieloletniej amortyzacji w niewielkim stopniu odzwierciedla obecne inwestycje. Myślę, że główny akcjonariusz banku patrzy nie tylko na rachunek wyników, ale również na przepływy gotówkowe — powstaje więc pytanie, czy pogodzi się z koniecznością większych wydatków. Mam nadzieję, że tak. Widzę sygnały, że Getin zrozumiał, iż czas myśleć bardziej długofalowo.

OKIEM ANALITYKA

Efekty zobaczymy za dekadę

ANDRZEJ POWIERŻA, DM Citi Handlowy

Getin chce być jak Millennium, bo uważa, że spośród banków, które rosły głównie dzięki hipotekom walutowym, najlepiej sobie poradził w fazie postfrankowej. W związku z tym uznał, że najlepiej przeprowadzi transformację ktoś, kto zbudował Millennium. Nie do końca zgadzam się z taką tezą, bo Millennium był bankiem relacyjnym jeszcze w erze franka. To nie tylko aktywność po kryzysie pozwoliła wygenerować zyski — bank pracował na nie już wcześniej, czyli 7-8 lat. Z tej perspektywy patrząc, efekty pracy Artura Klimczaka w Getinie zobaczymy pod koniec dekady. Pytanie, czy główny akcjonariusz rozumie, że ta strategia wymaga cierpliwości. Bank trzeba też doinwestować.Jeśli jeden z liderów elektronicznej bankowości, mBank, który na zmianę systemu wydał już 100 mln zł, zapowiada kolejne inwestycje w technologię, to bank, który jest w tyle i ma aspiracje zmniejszenia dystansu do liderów, musi pogodzić się z głębszym sięgnięciem do kieszeni. Nie ma cudotwórców, którzy zbudują nowy Getin bez inwestycji w IT. Inwestorzy mniejszościowi oceniają banki z pespektywy zysku netto, który dzięki wieloletniej amortyzacji w niewielkim stopniu odzwierciedla obecne inwestycje. Myślę, że główny akcjonariusz banku patrzy nie tylko na rachunek wyników, ale również na przepływy gotówkowe — powstaje więc pytanie, czy pogodzi się z koniecznością większych wydatków. Mam nadzieję, że tak. Widzę sygnały, że Getin zrozumiał, iż czas myśleć bardziej długofalowo.

Czarna seria

Transfer Artura Klimczaka jest pierwszą dobrą wiadomością napływającą z grupy Leszka Czarneckiego, która od kilku miesięcy nie ma najlepszej passy — począwszy od potężnego spadku kursu akcji Open Finance pod koniec 2014 r., a na porażce IPO Idea Banku w kwietniu tego roku kończąc. Zamiast blisko 1 mld zł spodziewanych ze sprzedaży 20 mln nowych i 7 mln starych akcji, udało się zebrać 254 mln zł, plasując 10,6 mln sztuk, z czego 40 proc. objął Getin Holding.

Czarna seria

Transfer Artura Klimczaka jest pierwszą dobrą wiadomością napływającą z grupy Leszka Czarneckiego, która od kilku miesięcy nie ma najlepszej passy — począwszy od potężnego spadku kursu akcji Open Finance pod koniec 2014 r., a na porażce IPO Idea Banku w kwietniu tego roku kończąc. Zamiast blisko 1 mld zł spodziewanych ze sprzedaży 20 mln nowych i 7 mln starych akcji, udało się zebrać 254 mln zł, plasując 10,6 mln sztuk, z czego 40 proc. objął Getin Holding.

18 zł Taka była wycena akcji Open Finance w październiku 2013 r., kiedy był w najlepszej giełdowej formie. Pod koniec 2014 r. za jeden papier można było dostać mniej niż 2,5 zł. Obecnie akcje pośrednika notowane są po 5,5 zł.
MAPA DROGOWA: Getin Noble Bank pokonał długą drogę od czasu kryzysu, w który wszedł z potężnie rozkręconą sprzedażą kredytów frankowych. Udział waluty w portfelu kredytowym przekraczał 50 proc. Z czasem udało się go „rozwodnić” nową sprzedażą złotowych hipotek i kredytów gotówkowych — obecnie kredyty frankowe stanowią 30 proc. portfela. Getin obsługuje 2,5 mln klientów i prowadzi mniej niż milion rachunków osobistych. W Millennium liczba kont osobistych wynosi prawie 1,8 mln.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Banki / Wiceprezes do zadań specjalnych