Wiceprezes Gazpromu Aleksandr Riazanow na czele Sibnieftu

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-10-18 15:56

Prezes Gazpromu Aleksiej Miller wyznaczył we wtorek swojego zastępcę Aleksandra Riazanowa na nowego szefa koncernu naftowego Sibnieft, przejętego w ubiegłym miesiącu przez rosyjskiego giganta gazowego.

Prezes Gazpromu Aleksiej Miller wyznaczył we wtorek swojego zastępcę Aleksandra Riazanowa na nowego szefa koncernu naftowego Sibnieft, przejętego w ubiegłym miesiącu przez rosyjskiego giganta gazowego.

    Dotychczasowy prezes Sibnieftu Jewgienij Szwindler odejdzie ze stanowiska po doprowadzeniu do końca transakcji z Gazpromem.

    Według dziennika "Kommiersant" jednym z pierwszych zadań Riazanowa, byłego deputowanego do Dumy Państwowej, izby niższej parlamentu, będzie przeniesienie siedziby Sibnieftu z Omska na Syberii do Petersburga.

    Posunięcie to w istotny sposób podreperuje budżet Petersburga, rodzinnego miasta prezydenta Władimira Putina i Millera. Władze obwodu omskiego szacują, że na przeprowadzce koncernu naftowego syberyjski region straci ok. 13,5 mld rubli (ok. 475 mln dolarów) wpływów z podatków rocznie.

    Energiczna gubernator Petersburga Walentina Matwijenko od października 2003 roku usilnie namawia wielkie kompanie rosyjskie do przenoszenia swoich siedzib do miasta nad Newą, w czym upatruje możliwość spłacenia w ciągu kilku lat zadłużenia Petersburga wobec skarbu państwa, które w przyszłym roku przekroczy 20 mld rubli(700 mln USD).

    O zamiarze zarejestrowania biznesu w Petersburgu poinformowały już m.in. Sovkomfłot, największy armator rosyjski, i Wniesztorgbank, drugi co do wielkości bank w Rosji.

    Zdaniem "Kommiersanta" Matwijenko, była wicepremier, prowadziła rozmowy w tej sprawie również z takimi potentatami jak Rosyjskie Koleje Żelazne, Sbierbank, Łukoil, TNK, Transnieft, Rosoboroneksport i Megafon.

    28 września Gazprom uzgodnił z Millhouse Capital zakup 72,663 proc. akcji Sibnieftu, jednego z największych koncernów naftowych w Rosji. W tym samym dniu transakcję, wartą 13,091 mld dolarów, zatwierdził zarząd Gazpromu. W poniedziałek uczyniła to także Rada Dyrektorów monopolisty gazowego.

    Millhouse Capital zarządza aktywami Sibnieftu. Za jednego z udziałowców Millhouse Capital uchodzi rosyjski oligarcha Roman Abramowicz, gubernator Czukotki i właściciel klubu piłkarskiego Chelsea Londyn.

    Wcześniej Gazprom odkupił 3,016 proc. akcji Sibnieftu od swojej spółki zależnej Gazprombanku. W efekcie koncern gazowy będzie kontrolować 75,679 proc. akcji naftowego koncernu.

    Transakcję - największą w historii Rosji - Gazprom sfinansuje z kredytu, przyznanego mu przez konsorcjum zachodnich banków: holenderskiego ABN Amro, niemieckiego Dresdner Kleinwort Wasserstein oraz amerykańskich - Citigroup, Credit Suisse, First Boston, Goldman Sachs i Morgan Stanley. Jest to największy kredyt, jaki kiedykolwiek przyznano rosyjskiemu podmiotowi gospodarczemu.

    Wartość rynkowa Sibnieftu wynosi ok. 13,6 mld dolarów. W roku 2004 spółka wydobyła 34,04 mln ton ropy, z czego wyeksportowała 13,64 mln ton. Jej przychody za ubiegły rok wyniosły 8,9 mld USD, a zysk netto - 2,04 mld dolarów.

     Udokumentowane zasoby ropy Sibnieftu na Syberii Zachodniej szacowane są na 4,5 mld baryłek.

    20 proc. akcji Sibnieftu należy do Jukosu, wobec którego rosyjski fiskus wysunął roszczenia podatkowe na kwotę 27,8 mld USD, stawiając ten niegdyś największy w Rosji koncern naftowy na skraju bankructwa.