W wiecu przed siedzibą PGNiG brało udział około 1,5 tys. osób. Manifestujący jadą obecnie autokarami na Plac Trzech Krzyży, gdzie ma się odbyć manifestacja przed gmachem Ministerstwa Gospodarki.
"Domagamy się podwyżek wskaźnika płac oraz wypłaty z zysku spółki za 2006 rok. Chcemy również przedłużenia okresu restrukturyzacji górnictwa naftowego i gazownictwa" - powiedział PAP Bolesław Potyrała z sekcji krajowej NSZZ "Solidarność" Górnictwa Naftowego i Gazownictwa.
Około godz 11.30 w Warszawie przed siedzibą Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG) rozpoczął się wiec pracowników spółki. Bierze w nim udział ponad 1000 osób. Związkowcy z PGNiG domagają się m.in. rozpoczęcia przydzielania akcji pracowniczych PGNIG.
Manifestanci wznoszą okrzyki: "chcemy akcji", trzymają także transparenty m.in. z napisami: "Przyszli i spartaczyli, nasze akcje wykluczyli".
Przewodniczący Federacji Związków Zawodowych Górnictwa Naftowego i Gazownictwa, Dariusz Matuszewski powiedział PAP, że w poniedziałek wieczorem związkowcy rozmawiali z przedstawicielami resortu gospodarki, jednak rozmowy nie przyniosły efektu. "Strona rządowa była nieprzygotowana, wykazano brak zainteresowania dialogiem społecznym i zrozumienia" - powiedział.
Po wiecu manifestanci zamierzają pojechać przed siedzibę resortu gospodarki, a następnie przed Sejm i kancelarię premiera.
Resort skarbu miał rozpocząć sprzedaż akcji serii A pół roku po debiucie giełdowym PGNiG, który miał miejsce we wrześniu 2005 r. Sprzedaż przynajmniej jednej akcji tej serii umożliwiłaby przydział pracownikom i innym uprawnionym 750 mln papierów. Jednak resort skarbu nie chce pozbywać się akcji spółki, dopóki nie będzie z niej wydzielony operator systemu przesyłowego - GazSystem i rozwiązana sprawa z EuroPolGazem. MSP posiada 84,75 proc. akcji PGNiG. (PAP)


