Więcej firm z szansami na dotacje

Rozmawiała Dorota Zawiślińska
opublikowano: 08-12-2019, 22:00

Rozmawiamy z KE, aby firmy zatrudniające do 499 pracowników miały status średnich przedsiębiorstw — mówi Małgorzata Jarosińska-Jedynak, minister funduszy i polityki regionalnej, w rozmowie z „PB”

„Puls Biznesu”: Ile pieniędzy z Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój (POIR) jest już na kontach przedsiębiorców?

Małgorzata Jarosińska-Jedynak, minister funduszy i polityki
regionalnej, szacuje, że po 2021 r. na inwestycje w innowacyjne rozwiązania w
polskich firmach przeznaczonych zostanie ok. 60 mld zł.
Zobacz więcej

W SUKURS INWESTOROM:

Małgorzata Jarosińska-Jedynak, minister funduszy i polityki regionalnej, szacuje, że po 2021 r. na inwestycje w innowacyjne rozwiązania w polskich firmach przeznaczonych zostanie ok. 60 mld zł. Fot. Marek Wiśniewski

Małgorzata Jarosińska-Jedynak, minister funduszy i polityki regionalnej:

Program wspiera firmy w realizacji ok. 6 tys. projektów o łącznej wartości 51,7 mld zł, z czego ok. 29 mld zł stanowi dofinansowanie unijne. Naszym beneficjentom wypłaciliśmy już 9,7 mld zł, czyli ok. 30 proc. budżetu POIR.

Nie wygląda to różowo. Czy jest ryzyko utraty części funduszy unijnych?

Takich obaw nie ma. Umowy o dofinansowanie podpisane dotychczas z przedsiębiorcami opiewają na prawie 78 proc. budżetu POIR. Widzimy duże zaangażowanie w realizację wspartych przez nas projektów, pamiętajmy że są to w dużej mierze przedsięwzięcia kilkuletnie. Do zainwestowania w najbliższych latach pozostało 7,8 mld zł. Umowy o dofinansowanie wciąż będą podpisywane z beneficjentami — ważne, aby przedsięwzięcia były zakończone do 31 grudnia 2023 r. Co istotne, ułatwiamy przedsiębiorcom aplikowanie o fundusze i zmieniamy kryteria wyboru projektów — tak, aby procedura ubiegania się o wsparcie była możliwie najbardziej przyjazna, ale też zgodna z wymogami KE. Wprowadzamy też sporo usprawnień dotyczących rozliczania przedsięwzięć, np. uproszczone metody rozliczania.

Przedsiębiorcy narzekają, że przelewy trafiają do nich ze sporym opóźnieniem.

W przypadku POIR nie mamy sygnałów, że są duże zatory płatnicze. Zdecydowana większość firm otrzymuje pieniądze na bieżąco. Natomiast problemem, który dostrzegamy, jest to, że wielu przedsiębiorców rezygnuje z realizacji projektów. Nierzadko robią tak już po wybraniu ich do dofinasowania.

Jaki jest najczęstszy powód?

Przedsiębiorcy często składają wnioski o wsparcie równocześnie w ramach programów krajowych i regionalnych. Ostatecznie wybierają to dofinansowanie, które jest przyznawane na korzystniejszych dla nich warunkach. Bywa też tak, że firma nie dostaje kredytu na realizację inwestycji i nie ma pieniędzy na pokrycie wymaganego wkładu własnego. Poza tym rezygnacja ze wsparcia często podyktowana jest zmianą systemu zarządzania w firmie lub modyfikacją procesu produkcyjnego.

Mimo że obecna perspektywa finansowa kończy się już w 2020 r., przyszłoroczny harmonogram POIR wygląda imponująco. Jakimi konkursami przedsiębiorcy są najbardziej zainteresowani?

W przyszłym roku w ramach POIR ogłosimy co najmniej 13 nowych naborów, których łączny budżet wyniesie przynajmniej 3 mld zł. Natomiast cały budżet trwających obecnie konkursów POIR opiewa na ponad 2 mld zł. Hitem dotacyjnym jest szybka ścieżka, czyli granty na projekty B+R prowadzone samodzielnie przez przedsiębiorcę lub przez konsorcja firm i jednostek naukowych. Niesłabnącym zainteresowaniem cieszy się również kredyt na innowacje technologiczne. Budżet konkursu w tym przypadku wynosi aż 350 mln zł. Przedsiębiorcy mogą składać wnioski do 23 kwietnia 2020 r. Sporą popularnością cieszą się rozdzielane przez nasze ministerstwo dotacje na centra badawczo-rozwojowe. Przedsiębiorcy chętnie startują również w konkursie Bony na innowacje. To dwuetapowy schemat wsparcia. Pierwszy etap polega na dofinansowaniu usług realizowanych przez jednostki naukowe i polegających na opracowaniu innowacyjnego produktu lub procesu. Natomiast w drugim dotacje pomogą przedsiębiorcy wdrożyć stworzone już rozwiązania. Konkurs premiuje również innowacje ułatwiające życie osobom z niepełnosprawnościami.

Na jakim etapie są negocjacje z Komisją Europejską (KE) dotyczące budżetu przyszłej perspektywy? Eksperci wieszczą, że rozpocznie się ona dopiero w połowie 2022 r.

Żadna perspektywa finansowa nie zaczęła się o czasie. Każda miała większe lub mniejsze opóźnienia. Jesteśmy w trakcie negocjacji z KE. Szanse na dogadanie się z prezydencją fińską, która do końca roku kieruje pracami Rady UE, są nikłe. W połowie października przedstawiciele strony fińskiej zaproponowali dalsze cięcia unijnego budżetu z 1 bln 135 mld EUR proponowanych przez KE do 1 bln i 50-100 mld EUR. W ostatnich dniach prezydencja fińska podtrzymała stanowisko zmniejszania budżetu w polityce spójności o kolejne 2,3 proc. Zarówno dla nas, jak i wielu innych krajów członkowskich jest to nie do przyjęcia.

Kiedy można liczyć na uzgodnienia finansowe?

Mam nadzieję, że jak najszybciej, ale wiele wskazuje na to, że konsensus budżetowy zostanie osiągnięty w drugiej połowie 2020 r., czyli za prezydencji niemieckiej. To oznacza, że start perspektywy od 1 stycznia 2021 r. jest niestety mało prawdopodobny. Co ważne, prowadzimy już prace związane z przygotowaniem Umowy Partnerstwa i zarysem nowych programów operacyjnych. Kwota 64,4 mld EUR, jaką w maju ubiegłego roku KE zaproponowała Polsce, nie jest ostateczna. Może ona wzrosnąć, ponieważ KE już skorygowała prognozy dotyczące wzrostu PKB i zaproponowała zmianę tzw. lat referencyjnych służących do wyliczeń alokacji. Jeśli zgodzą się na to wszystkie państwa członkowskie, to wg naszych wyliczeń pula na politykę spójności dla Polski mogłaby zwiększyć się o ok. 1 mld EUR.

Bazując na obecnych założeniach: ile funduszy unijnych popłynie po 2021 r. na inwestycje w innowacyjne rozwiązania?

Szacujemy, że będzie to ok. 60 mld zł. Wsparcie przeznaczymy na prace badawczo-rozwojowe realizowane przez firmy samodzielnie lub we współpracy z jednostkami naukowymi albo instytutami badawczymi. Co ważne, przedsięwzięcia B+R będą mogły być uzupełnione o inwestycje w ich wdrożenie. Dotacje te wesprą też projekty związane z podnoszeniem przez pracowników kompetencji w takich dziedzinach, jak cyfryzacja, robotyzacja i automatyzacja przedsiębiorstw. Program Horyzont Europa, następca Horyzontu 2020, nadal będzie finansował badania, rozwój i innowacje. Pojawią się też nowe instrumenty, w tym m.in. program Just Transition Fund, wspierający tzw. regiony węglowe i realizację celów klimatycznych.

Jakie będą proporcje podziału funduszy między programami krajowymi a regionalnymi? Teraz samorządy mają 40 proc. puli.

Prowadzimy rozmowy z przedstawicielami samorządów. Chcemy dostosować wsparcie do potrzeb regionów. Tego wymaga od nas KE. W Brukseli dyskutujemy też na temat kontynuacji programu Polska Wschodnia, a także nowego programu ponadregionalnego wspierającego projekty prowadzone w regionach słabiej rozwiniętych. Na ostateczne rozstrzygnięcia i finalny układ programów operacyjnych musimy jeszcze chwilę zaczekać.

Czy nowy podział Mazowsza będzie uwzględniony w konkursach z nowej perspektywy?

Najnowsze stanowisko prezydencji fińskiej uwzględnia nowy podział statystyczny Mazowsza obowiązujący od 1 stycznia 2018 r. Dzięki temu uboższa część województwa — po wyłączeniu Warszawy i okolic — będzie mogła liczyć na większe wsparcie z polityki spójności.

Co z takimi regionami jak Dolny Śląsk czy Wielkopolska, które również osiągnęły wyższy pułap rozwoju?

W tym przypadku nie ma potrzeby wprowadzania podobnego podziału statystycznego. Cieszę się, że te regiony rozwijają się także dzięki unijnemu wsparciu. Od tego, które lata zostaną ostatecznie przyjęte jako okres referencyjny do wyliczenia alokacji, a więc 2014-16 czy 2015-17, zależy, czy Dolny Śląsk i Wielkopolska będą traktowane w nowym rozdaniu funduszy jako regiony bogatsze.

Czy duże firmy i tzw. mid-capy, które są trochę większe od średnich przedsiębiorstw, ale mają te same problemy, będą uwzględnione w nowym POIR?

Tak naprawdę polskie spółki stają się dużymi przedsiębiorstwami tylko ze względu na wskaźniki związane z zatrudnieniem. Natomiast bardzo rzadko przekraczają wspomniany roczny obrót i roczną sumę bilansową. Choć ich pozycja jest dużo niższa, muszą grać w tej samej lidze co np. Siemens lub inne zagraniczne firmy, które osiągają znacznie wyższe obroty. Pojawiła się propozycja umożliwienia wspierania tzw. mid-capów, czyli firm zatrudniających do 499 pracowników, których roczny obrót nie przekracza 50 mln EUR lub roczna suma bilansowa nie jest wyższa niż 43 mln EUR. Jeżeli KE przystanie na naszą propozycję, firmy zatrudniające do 499 pracowników, które nie przekraczają wyżej wspomnianych wskaźników finansowych, będą miały większe możliwości korzystania z finansowania, w tym z dotacji, bo będą traktowane jak MŚP. To rozwiązanie powinno obowiązywać już w nowej perspektywie. Obecna definicja MŚP stosowana od wielu lat przez KE jest niedoskonała. Może być nieadekwatna do obecnych wyzwań gospodarczych. Koncepcja KE dotycząca wspierania MŚP wskazuje na utrudniony dostęp tych firm do finansowania, gorsze możliwości inwestowania w badania i innowacje. Poza tym przedstawicielom MŚP brakuje wiedzy o szansach, jakie daje ekspansja zagraniczna. Z tym również borykają się mid-capy.

Jakie instrumenty wypełnią lukę finansową w okresie przejściowym po 2020 r.?

W ofercie będą dostępne instrumenty zwrotne, pochodzące z funduszy UE, które zostaną w naszym kraju po „wykorzystaniu” ich w programach operacyjnych. Mam na myśli m.in. nisko oprocentowane pożyczki i gwarancje. Dzięki nim firmy będą mogły dalej finansować inwestycje i zachować płynność. Takie wsparcie będą udostępniały Polski Fundusz Rozwoju i Bank Gospodarstwa Krajowego, jak również regionalne fundusze rozwoju.

Jakie największe wyzwania stoją teraz przed panią minister?

Zakończenie perspektywy bez uszczerbku na finansach i sprawne rozpoczęcie nowej siedmiolatki z jak najmniejszym poślizgiem, z jak największym budżetem i możliwie najlepszymi warunkami dofinansowania projektów. Kolejne wyzwania to przegląd i być może aktualizacja Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. Chcemy stworzyć także Narodowy Program Inwestycyjny — mapę drogową, która określi realizację najważniejszych i największych przedsięwzięć inwestycyjnych w naszym kraju –transportowych, środowiskowych i energetycznych.

Dziękuję za rozmowę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rozmawiała Dorota Zawiślińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu