Więcej giełdy w portfelach OFE

Paulina Sztajnert
opublikowano: 28-07-2004, 00:00

Małe i średnie spółki giełdowe będą mogły liczyć na większą hojność OFE. Rząd zwiększył limity inwestycyjne.

Już za miesiąc, góra półtora, zarządzający otwartych funduszy emerytalnych (OFE) z większą fantazją będą mogli inwestować w małe i średnie spółki giełdowe.

Na wczorajszym posiedzeniu rząd przyjął nowelizację rozporządzenia, dotyczącego limitów inwestycyjnych.

Dłuższa smycz

Zgodnie z nią fundusze będą mogły się angażować w maksimum do 20 proc. akcji jednej spółki, ale pod warunkiem, że inwestycja ta nie przekroczy 1 proc. aktywów funduszu.

Łączna suma takich lokat w różnych firmach nie może natomiast przekroczyć 5 proc. wartości aktywów OFE. Do tej pory fundusze mogły inwestować w papiery właścicielskie jednej spółki 5 proc. aktywów, przy czym nie mogło to być więcej niż 10 proc. kapitałów danej spółki.

— Liberalizacja tego limitu to wyjście naprzeciw oczekiwaniom funduszy. Pozwoli ona na zwiększenie liczby spółek w portfelu, a przez to zmniejszenie ryzyka inwestycyjnego — mówi Adam Kałdus, dyrektor departamentu funduszy emerytalnych w Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych.

Poluzowanie inwestycyjnego kagańca spodobało się także samym OFE.

— Niestety, warszawska giełda nie rozpieszcza nas lokacyjnymi możliwościami. Dodatkowo mamy ograniczenia regulacyjne. Ich zmniejszanie jest więc krokiem w dobrym kierunku. Zmiana ta pozwoli na dofinansowanie w większym stopniu polskich firm, a największe OFE nie będą musiały już szukać możliwości za granicą — wyjaśnia Ewaryst Zagajewski, dyrektor biura inwestycji Bankowy OFE.

Nowe rozwiązanie umożliwi inwestycje w mniejsze i średnie spółki. Do tej pory większość aktywów OFE ulokowanych było w walory spółek należących do WIG 20.

Większa odpowiedzialność

Zmiany te nie tylko zmniejszą ryzyko inwestycyjne. Umożliwią funduszom emerytalnym także większy nadzór właścicielski nad spółkami.

— OFE będą miały większy wpływ na to, co dzieje się w spółce. Trzy, a nawet dwa fundusze, będą w stanie ją kontrolować. Oznacza to jednak także większą odpowiedzialność za swoje poczynania — tłumaczy Grzegorz Zatryb, wiceprezes PTE Skarbiec-Emerytura.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paulina Sztajnert

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Więcej giełdy w portfelach OFE