Więcej marek, więcej możliwości

Barbara Warpechowska
opublikowano: 27-12-2010, 13:46

Nasz "pałac" więcej marek już nie pomieści, więc ruszamy w teren - żartuje Piotr Mozdyniewicz, założyciel i prezes MM Cars w Katowicach.

Sprzedaż aut różnych producentów odmienia obraz rynku samochodowego.

Piotr Mozdyniewicz, założyciel i prezes MM Cars w Katowicach
Piotr Mozdyniewicz, założyciel i prezes MM Cars w Katowicach
None
None

Wielomarkowość

W I półroczu 2010 MM Cars sprzedał około 1700 nowych i 400 używanych samochodów. Te liczby wskazują, że firma jest liczącym się dilerem.

- Nasz salon to prawdziwe centrum motoryzacyjne - od ciężarowych, dostawczych furgonów, przez auta dla rodziny, samochody z napędem 4x4, a kończąc na luksusowych limuzynach. Wiemy, że aby być liczącym się na rynku dilerem trzeba mieć dla klienta kilka propozycji - mówią w MM Cars.

Wiele marek aut w jednym salonie to przyszłość i wyznacznik potencjału firmy. Zwiększa możli-wości sprzedaży, mniejsze są wahania koniunktury, a producenci szybciej reagują na działania konkurencji. Co prawda, marki Opel, Saab i Chevrolet, które sprzedawał katowicki diler, należały koncernu General Motors, jednak w kwietniu 2010 r. sytuacja się zmieniła: od GM oddzielił się Saab.

Klienci flotowi

Oferując wiele marek można wyjść z atrakcyjną propozycją dla klientów flotowych. W jednym miejscu mogą kupić samochody dla przedstawicieli handlowych, menedżerów i zarządu. Około 40 proc. sprzedaży spółki MM Cars trafia do flot.

- Mamy wyspecjalizowany, odrębny dział sprzedaży flotowej, który cały czas rozwijamy - mówi Piotr Mozdyniewicz.

Większość dilerów w 2009 r. zanotowała znaczny wzrost obrotów. To efekt reeksportu samochodów do Europy Zachodniej, sięgającego aż 20 proc. całości sprzedaży. W MM Cars zapewniają, że nie budowali w ten sposób wyników.
Z kolei tegoroczną sprzedaż, szczególnie w drugiej połowie 2010 r. nakręcają zamówienia na auta z kratką. To wszystko przez zapowiedź likwidacji korzystnych odliczeń VAT dla firm.

Rynek czeka konsolidacja

Kolejne lata mogą być jednak o wiele trudniejsze.

- Można się spodziewać rozwoju i umacniania pozycji dużych, mocnych finansowo firm dilerskich i przejmowania mniejszych spółek - podsumowuje Piotr Mozdyniewicz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Polecane