Więcej niż liczby, tabele i wykresy

Mirosław KonkelMirosław Konkel
opublikowano: 2018-08-22 22:00

Dobry dyrektor finansowy rozumie biznes i umie wyjść poza świat Excel

Mało kontaktowy, bez fantazji i wyobraźni, nie widzi niczego poza liczbami i statystykami — ten stereotypowy obraz dyrektora finansowego skonfrontowała z rzeczywistością firma doradztwa personalnego Michael Page. Przeprowadziła setki rozmów z przedstawicielami tej grupy zawodowej w spółkach różnej wielkości — od małych podmiotów do gigantów rynku. Wynikiem analiz jest raport „CFO Insights”, którego autorzy wyodrębnili cztery wcielania CFO (ang. chief financial officer): naukowca, inżyniera, pilota i coacha.

OTWARTOŚĆ: W przypadku CFO coraz większy nacisk kładzie się na kompetencje miękkie — jak komunikatywność, inspirowanie i motywowanie, nastawienie na współpracę — mówi Michał Opioła, dyrektor w Michael Page, odpowiedzialny za zespół finance & accounting.

Rola CFO się zmienia

— Każdą z tych kategorii osób cechuje inne podejście do pełnionej funkcji, podejmowania decyzji i rozwiązywania problemów. Łączy je permanentny rozwój osobisty i zawodowy, otwartość na nowe technologie i przekraczanie strefy komunikacyjnego komfortu — komentuje Michał Opioła, dyrektor w Michael Page, odpowiedzialny za pracę zespołu finance & accounting.

Dodaje, że powinniśmy odrzucić stereotyp dyrektora finansowego lub księgowego, który lepiej się czuje w tabelkach Excela niż wśród ludzi i problemów przedsiębiorstwa. Wprawdzie taki fachowiec zajmuje się sprawami finansowymi, analizami i raportowaniem, ale na tym jego zadania się nie kończą — jest parterem kadry zarządzającej, w którego gestii znajdują się strategiczne dziedziny biznesu i ważne inicjatywy związane z działaniem i rozwojem całej firmy. — Rola CFO w strukturze organizacyjnej ciągle się zmienia, a pozycja rośnie. Od takiego specjalisty oczekuje się zrozumienia powiązań między finansami a mechanizmami rynku. To zaś oznacza konieczność zdobywania coraz to nowych umiejętności, także miękkich, interpersonalnych, społecznych — mówi Michał Opioła. Wtóruje mu Marta Ludwiczak, dyrektor finansowy spółki Itelligence, która przypomina, że w standard tej profesji wpisane jest ciągłe podnoszenie kwalifikacji (w przypadku biegłych rewidentów to obowiązek ustawowy w Polsce). Sięgając do badań innej międzynarodowej grupy doradczej, specjalistka wskazuje sfery, za które odpowiadają CFO. Należą do nich — tradycyjnie — finanse, rachunkowość, podatki oraz kontroling i administracja.

CFO na cztery sposoby

Naukowiec: Prezentuje dane w zrozumiałej formie. Ekspert od usprawnienia przepływu informacji i efektywnego raportowania. Nie interesuje go status quo. Zawsze znajdzie w firmie coś, co mogłoby działać lepiej.

Coach: Łowca talentów, trener, mistrz komunikacji. W równym stopniu zna się na technologiach i ludziach. Wydobywa z zespołu to, co najlepsze. Zwiększa efektywność przez zarządzanie umiejętnościami pracowników w całej firmie.

Inżynier: Wyznacza zasady i dba o ich przestrzeganie. W świecie zmieniających się przepisów tworzy długoterminowe strategie. Jest wizjonerem — doskonale odnajduje się w rachunkowości i planowaniu.

Pilot: Doskonale czuje się za sterami — pewną ręką prowadzi finanse i firmę, zarówno w okresie spokoju, jak i rynkowej burzy. Łączy umiejętności biznesowe i strategiczne. Zamienia przeciętne przedsiębiorstwo w dochodowe.

Dochodzą do tego sprawy z pozoru dalekie od finansów — takie jak zakupy, optymalizacja procesów, zgodność z przepisami prawa (compliance), zarządzanie ryzykiem, a także zarządzanie strategiczne, relacje inwestorskie i transakcje M&A.

Jestem częścią drużyny

Nie dość tego, w polu zainteresowań dyrektorów finansowych znajdują się nierzadko wdrożenia IT, cyfrowa transformaca i cyberbezpieczeństwo.

— Omnibusi? Owszem. Ale nie w sensie: wszystko wiem najlepiej, tylko: widzę dalej niż moje podwórko, jestem częścią drużyny, dokładam się do wspólnej puli. W tym kontekściena nowo wybrzmiewa wyświechtany szkoleniowy slogan „lider jest tak silny, jak silny jest jego zespół”. Na wynik przedsiębiorstwa pracują wszyscy, a nasze obowiązki, przedsięwzięcia często się przenikają — tłumaczy Marta Ludwiczak.

Zarobki od 20 do 78 tys. zł brutto, zależnie od wielkości i specyfiki firmy, niewątpliwie kuszą. Ale nie jest to robota dla każdego. Osoby, które widzą się na stanowisku CFO, muszą zainwestować w siebie. Wśród dyrektorów finansowych coraz popularniejsze powinny być studia MBA, aby mogli podciągnąć się w zarządzaniu strategicznym — zgodnie twierdzą przedstawicielka Itelligence i reprezentant Michael Page.