Więcej patriotyzmu gospodarczego

Redakcja PB
16-08-2005, 00:00

Paweł Sudoł

prezes Kompanii Piwowarskiej

- Są dwa główne wątki, którymi jesteśmy zainteresowani. Pierwszy z nich to akcyza. Życzylibyśmy sobie, aby nasze produkty były traktowane na podobnych zasadach podatkowych, jak to się dzieje u naszych sąsiadów, czyli w Czechach i w Niemczech. Zależy nam także, by branża piwowarska była włączona w proces tworzenia prawodawstwa kształtującego politykę alkoholową.

Jerzy Starak

właściciel i przewodni-czący rady nadzorczej Polpharmy

- Dla branży farmaceutycznej najważniejsze jest usprawnienie działania urzędu rejestracji leków. Po części chodzi o zmianę przepisów regulujących pracę tej instytucji. Chodzi o zwiększenie zatrudnienia i dobór lepszej kadry, co przy ograniczonych środkach budżetowych jest trudne. Dziś producenci leków w kraju płacą za rejestracje około 60 mln zł. Wiele firm jest jednak skłonnych zapłacić nawet 20 proc. więcej, aby mieć pewność, że proces zostanie przeprowadzony na czas, bez opóźnień. Powolne działanie tego urzędu grozi paraliżem polskiego sektora leków.

Jan Kolański

prezes Jutrzenki i właściciel Ziołopexu

- Chciałbym, żeby nasz parlament, rząd i politycy doprowadzili do tego, by prawo było bardziej progospodarcze, a mniej prourzędnicze. Polscy biznesmeni są zaradni i mają pomysły na rozwój swoich firm, ważne więc, żeby prawo im w tym rozwoju nie przeszkadzało. Ponadto oczekuję, że wszystkie przedsiębiorstwa działające w Polsce będą mieć równe prawa i przywileje. Firmy zagraniczne nie mogą być traktowane inaczej niż te z polskim kapitałem.

Marek Roleski

właściciel Firmy Roleski

- Rozwój polskich firm, jak i całej gospodarki wymaga przede wszystkim spójnego i stabilnego prawa oraz jego jednolitej interpretacji. Dbanie o to jest najważniejszym zadaniem parlamentu i rządu. Ważne jest też, aby urzędnicy ponosili odpowiedzialność za podejmowane decyzje. Państwo powinno również kłaść większy nacisk na wspieranie oraz promocję małych i średnich przedsiębiorstw, które są solą każdej gospodarki.

Jerzy Bartnik

szef Związku Rzemiosła Polskiego

- Oczekujemy działań, których efektem będzie poprawa konkurencyjności mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw, w tym przedsiębiorstw rzemieślniczych — zarówno na rynku krajowym, jak i na jednolitym rynku europejskim.

Polskie władze powinny monitorować zasady realizacji swobód wspólnotowych pod kątem rozwiązań mających bezpośredni wpływ na kondycję polskich przedsiębiorstw i warunki prowadzenia działalności gospodarczej.

Potrzebny jest też w Polsce silny samorząd gospodarczy, zapewniający przedsiębiorcom właściwą reprezentację wobec administracji rządowej i samorządu terytorialnego przy tworzeniu prawa i programów gospodarczych.

Jerzy Małyska

prezes Naftobaz

- Liczę, że nowe władze wyciągną wnioski z krytykowanego sposobu funkcjonowania dwóch ostatnich kadencji parlamentu i wyłonionych przezeń rządów. Mam na myśli arbitralny, bezduszny, a często i niekompetentny sposób rządzenia, przedkładający nierzadko własny interes nad korzyści ogółu.

Liczę, że po wrześniowych wyborach polskie prawo tworzone będzie we współpracy ze środowiskiem biznesu. I to w sposób szybki i spójny z innymi aktami prawnymi. Oczekuję, że urzędnicy państwowi będą ponosić realną odpowiedzialność za efekty swoich działań. Życzyłbym też sobie, aby nowy parlament miał dość rozsądku, by oderwać się od szeregu populistycznych rozwiązań legislacyjnych, przynoszących efekty odwrotne od zamierzonych. Przykładem jest osławiona ustawa kominowa, która m.in. dezorganizuje politykę kadrową i źle wpływa na motywację kadry menedżerskiej. Nie sprzyja też walce z korupcją, która powinna być jednym z priorytetów nowego rządu.

Piotr Kardach

prezes Emaxu

- Oczekuję zmian w procedurach zamówień publicznych, tak by nie trwały w nieskończoność, stając się batalią prawników na niuanse interpretacyjne, by nie dawały zamawiającym możliwości unieważnienia postępowania z błahych powodów, ale z drugiej strony, by przystawały do specyfiki przedmiotu zamówienia i dawały zamawiającemu szanse wyboru najlepszego, a nie tylko najtańszego rozwiązania. Potrzebne są też: kompleksowa reforma finansów publicznych, zahamowanie spirali zadłużania państwa oraz obniżenie kosztów pracy.

Roman Kluska

przedsiębiorca (były prezes Optimusa)

- Państwo powinno się skupić na tym, co najważniejsze: infrastrukturze, zdrowiu, edukacji, prawie, a zrezygnować z ingerencji w obszary, w których jego pomoc jest niepotrzebna czy wręcz szkodliwa. Państwo musi też być państwem prawa, w którym prawo będzie przestrzegane. Aby tak się stało, trzeba ograniczyć ilość przepisów do najważniejszych, które jest się w stanie egzekwować.

Paweł Ciesielski

wiceprezes Getin Banku (były prezes JTT)

- Politycy nie muszą pomagać przedsiębiorcom, ale niech chociaż nie przeszkadzają.

Zygmunt Kwiatkowski

prezes ZA Puławy

- Przede wszystkim mniej państwa w gospodarce. Można to osiągnąć, prywatyzując państwowe firmy. Przechodzenie w kierunku rozwiązań rynkowych eliminuje wiele problemów, poczynając od spraw pracowniczych, po wzrost efektywności zarządzania i ograniczenie korupcji. Należy też zmniejszyć obciążenia przedsiębiorców z tytułu kosztów pracy. Bez tego nasza gospodarka nie stanie się konkurencyjna. Na urzędy państwowe trzeba nałożyć odpowiedzialność za podejmowane decyzje. Wówczas będą one pilnować rzetelności działań swoich pracowników. Tym bardziej że decyzje w urzędach zapadają gremialnie.

Marek Adamiak

dyrektor Delphi w Polsce

- Do najważniejszych spraw zaliczyłbym zmniejszenie kosztów pracy poprzez obniżkę składek na ubezpieczenie emerytalne i rentowe. Życzyłbym też sobie wprowadzenia ulg dla firm inwestujących w bezpieczeństwo pracowników, polegających na zwalnianiu z obowiązującego dziś ubezpieczenia wypadkowego. Moim zdaniem, nie ma ono dziś nic wspólnego z bezpieczeństwem w zakładzie pracy.

Andrzej Malinowski

prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich

- Najważniejszą i najpilniejszą sprawą do załatwienia jest uchwalenie ustawy o odpowiedzialności urzędniczej. Powinni nią zostać objęci przedstawiciele administracji państwowej i samorządowej wszystkich szczebli: od najniższego rangą urzędnika w każdej jednostce administracyjnej i samorządowej po premiera i prezydentów miast, z pracownikami agencji rządowych włącznie. To właśnie niekompetencja urzędników niszczy polski biznes — niekompetencja i brak jakichkolwiek konsekwencji podejmowania złych, sprzecznych, wadliwych czy niezrozumiałych decyzji. Zbyt często takie decyzje rozstrzygają o losie tysięcy ludzi, wpływają na kondycję polskich przedsiębiorców, na uzyskiwane przez nich wyniki finansowe, na ich być albo nie być.

Ryszard Krauze

prezes Prokom Software

- Mam nadzieję, że wymogiem i wyzwaniem czasów, w których żyjemy, stanie się patriotyzm gospodarczy. Z jednej strony rozumiem przez to odpowiedzialność przedsiębiorców za rozwój kraju, z drugiej — odpowiedzialność polityków za rozwój rodzimego biznesu. Dostrzegając wszelkie zalety procesu globalizacji, zauważmy równocześnie, że w całej Unii Europejskiej politycy z szacunkiem odnoszą się do narodowych podmiotów. Na przykład we Francji nikt nie ma wątpliwości, że duże projekty infrastrukturalne powinna realizować któraś z krajowych firm. Cieszę się, że Polacy stają się coraz bardziej pragmatyczni. Silne społeczne wsparcie wolnego rynku będzie jednak możliwe dopiero wtedy, gdy okrzepnie klasa średnia — jak najbardziej liczna grupa ludzi, która mając już sporo do stracenia, zmuszać będzie polityków poprzez swe wybory przy urnach do racjonalnego postępowania. To mechanizm doskonale znany i sprawdzony w demokracjach zachodnich.

Zygmunt Solorz-Żak

właściciel Telewizji Polsat

- Jeżeli ktoś przychodzi z ciekawym pomysłem, to państwo powinno mu pomóc, na przykład poprzez zapomogę dla osób rozpoczynających działalność gospodarczą. Myślę o pomocy finansowej, ale nie o dotacjach, raczej o pomocy w formie pożyczki zwrotnej. Brak środków na rozwój jest jedną z głównych barier rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw.

Jacek Studencki

prezes Techmexu

- Oczekuję jasnych przepisów, które pozwolą firmom na rozwój, a gospodarce na stabilny wzrost. Mam nadzieję, ze w pierwszej kolejności nowo wybrany parlament zajmie się nieszczęsną ustawą o zamówieniach publicznych, która zamiast stymulować rozwój kraju spycha go na margines Europy.

Piotr Kociołek

prezes Centralwings

- Trzeba jak najszybciej zerwać z dyskryminowaniem spółek zależnych od spółek skarbu państwa i znieść ustawę kominową. Nie ma żadnego powodu, dla którego te spółki — działające przecież w warunkach pełnej konkurencji — nie mogą w równie rynkowy sposób współzawodniczyć o najlepszych menedżerów, oferując im konkurencyjne płace. Dla sytuacji gospodarczej w Polsce istotne są również zmiany w systemie podatkowym. Jestem zwolennikiem niższego, a najlepiej liniowego podatku, bo jest on wyrazem poważnego traktowania przedsiębiorczych ludzi. Zakładam, że wraz ze wzrostem dochodów nie będą ich oni przeznaczać tylko i wyłącznie na konsumpcję, ale część środków trafi na finansowanie opieki społecznej, działalności charytatywnej, sponsorowanie kultury, a przede wszystkim tworzenie nowych miejsc pracy. Progresywny podatek można odczytać jako swego rodzaju karę za przedsiębiorczość.

Andrzej Tekiel

prezes Lafarge Cement w Polsce

- Oczekujemy, że politycy poważnie zainteresują się gospodarką i nabiorą przekonania, że to ona stanowi klucz do sukcesu. Ważne, aby posiedli umiejętność słuchania osób, które znają potrzeby rynku.

Bogusław Kott

prezes Banku Millennium

- Niestabilność prawa i zbyt skomplikowany system podatkowy jest istotną barierą przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych. Pobudzenie popytu wewnętrznego (po ewentualnej reformie podatkowej) może być jednym ze sposobów na złagodzenie najważniejszego problemy społecznego, jakim jest bezrobocie. Potrzebujemy rozsądnej reformy sfery zabezpieczeń społecznych, która w perspektywie średnioterminowej powinna doprowadzić do spadku kosztów pracy.

Konieczny jest wzrost nakładów na edukację i badania naukowe. Jeśli mamy mieć konkurencyjną gospodarkę, nie możemy dopuścić do „drenażu mózgów” i obniżenia poziomu edukacji społeczeństwa.

Korzyści przyniosłaby też ofensywna polityka promocji Polski —produktów, historii, kultury — oraz miejsca do inwestowania. Nadal jesteśmy zbyt słabo znani w Europie. Trzeba złamać stereotypowy obraz kraju, tworząc „parasol marketingowy” dla wzajemnej wymiany gospodarczej i rozwoju turystyki oraz kultury.

Wiesław Podkański

prezes Axel Springer Polska

- Postuluję przedefiniowanie roli państwa. Państwo i jego sprawne organy powinny tworzyć dobre prawo, a później stać na straży jego skutecznego egzekwowania. Zwiększy to bezpieczeństwo obrotu gospodarczego, a jednocześnie ograniczy uznaniowość urzędniczą oraz korupcję. Państwo powinno występować w roli mecenasa edukacji i nauki oraz znacząco zwiększyć nakłady na inwestycje w kapitał ludzki, kosztem np. świadczeń socjalnych, które w Polsce osiągają nieracjonalne rozmiary. Jest to jeden z warunków przyspieszenia modernizacji gospodarki. Państwo powinno realizować inwestycje w zakresie infrastruktury i aktywnie wspierać jej rozwój.

Ograniczenie roli państwa do wskazanych powyżej funkcji pozwoli na odpolitycznienie gospodarki, rozwój konkurencji oraz wzrost atrakcyjności Polski jako miejsca prowadzenia działalności gospodarczej. Tylko wówczas będziemy w stanie przyciągać nowe inwestycje, zapewnić dynamiczny rozwój gospodarki, a przez to zwiększyć zatrudnienie i poprawić standard życia.

Krzysztof Olszewski

prezes Solaris Bus & Coach

- Bardzo bym sobie życzył, aby polskie przedsiębiorstwa były przez rząd traktowane na równi z zagranicznymi inwestorami. Nie mówiąc już o tym, że za granicą preferuje się rodzimych przedsiębiorców.

Jan Wojdyła

prezes przedsiębiorstwa Wojdyła Budownictwo (Gazela Biznesu 2003)

- Życzyłbym sobie, aby rodzimym przedsiębiorcom przysługiwały te same ulgi inwestycyjne, jakich polski rząd udziela firmom zagranicznym. Powinien on także zadbać o gwarancje kredytowe, które pozwoliłyby na udział w prywatyzacji firm z polskim kapitałem.

Cezary Stypułkowski

prezes PZU

- Chciałbym, aby odbyła się czytelna i intelektualnie uczciwa publiczna debata na temat granic tożsamości narodowej sektora finansowego w Polsce.

Leszek Czarnecki

prezes Geitn Banku

- Mam generalny postulat: mniej polityki w gospodarce, a więcej gospodarki w polityce.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Redakcja PB

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Więcej patriotyzmu gospodarczego