Przedstawiciele Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) zrezygnowali z kolejnej edycji konkursu z poddziałania 1.1.2 „Rozwój start-upów w Polsce Wschodniej” programu operacyjnego Polska Wschodnia. Zamiast tego będą kontynuowali obecną wersję naboru aż do końca 2021 r. To oznacza, że dokumentacja konkursowa nie zmieni się, a młodzi przedsiębiorcy nadal mogą, na starych zasadach ubiegać się o dotacje na rozwój niebanalnych pomysłów. Inna dobra wiadomość dla wnioskodawców: budżet konkursu poszybował do 390 mln zł.

— Liczymy, że z usług platform startowych działających w makroregionie Polska Wschodnia skorzysta jeszcze więcej młodych spółek. Dotacje pomogą im wprowadzić innowacyjne produkty w Polsce i na zagraniczne rynki — mówi Marcin Seniuk, dyrektor departamentu rozwoju start-upów w PARP.
Granty czekają na innowatorów, którzy uczestniczyli w programie inkubacji na jednej z platform startowych i potrafią przekonać ekspertów PARP, że ich projekt ma uzasadnienie biznesowe. Wspomniane platformy do tej pory objęły wsparciem ponad 650 start-upów, z których ponad 380 już wzięło udział w konkursie PARP.
— Do dofinansowania wybraliśmy 110 projektów, kolejne rundy naboru przed nami. Stawką w konkursie jest grant w wysokości nawet 1 mln zł — podkreśla Marcin Seniuk.
Postawić na specjalizacje
Zwraca uwagę, że wychodzący z platform startupowcy powinni wiedzieć, co chcą oferować na rynku, jak dostarczać produkt, kim są jego odbiorcy i jaką cenę wyrobu mogą zaakceptować.
— Kluczem do sukcesu są właściwie opracowane i przetestowane modele biznesowena jednej z platform startowych. Każda z nich ma specjalizacje branżowe. W przypadku platformy podkarpackiej wynikają one z przewagi konkurencyjnej regionu. Dlatego działające tu start-upy prowadzą projekty w sektorach inżynieryjnym, motoryzacyjnym i lotniczym — wylicza Marcin Seniuk.
Natomiast na pozostałych platformach dominują rozwiązania IT i ICT. Są one stosowane m.in. w branżach spożywczej, metalowej i medycznej. Warto podkreślić, że ubiegająca się o dotację spółka musi mieć wkład własny w wysokości co najmniej 15 proc. wydatków kwalifikowalnych projektu. Otrzymane dofinansowanie może przeznaczyć m.in. na zakup usług doradczych i eksperckich związanych z rozwijaniem modelu biznesowego, pokrycie kosztów wynagrodzenia personelu, nabycie środków trwałych, surowców, materiałów lub wartości niematerialnych i prawnych. Granty sfinansują też działania związane z ekspansją zagraniczną.
Dziewięć rund
Pod koniec września PARP zamknęła siódmą rundę konkursu. O dofinansowanie walczyło 83 młodych przedsiębiorców. Złożyli oni wnioski o dofinansowanie na kwotę ponad 81 mln zł. W związku z pandemią przedstawiciele PARP poszli na rękę startupowcom. W ramach wspomnianej rundy ci ostatni mogą składać wnioski tylko do dzisiaj. Konkurs przewiduje jeszcze dziewięć rund, z czego ostatnią PARP zamknie 30 grudnia 2021 r. Beneficjentem wsparcia jest m.in. lubelska spółka Microamp Solutions. Dawid Kuchta założył ją z Marcinem Góralczykiem, kolegą ze studiów. Wcześniej obaj pracowali w branży elektronicznej, a równocześnie kończyli doktoraty na Politechnice Warszawskiej. Ich prace naukowe dotyczyły wzmacniaczy radarowych i telekomunikacyjnych. Wnioski płynące z ich doktoratów chcieli wspólnie skomercjalizować.
— Nasz projekt technologiczny wymagał sporych nakładów finansowych. Próg wejścia w przypadku tego typu przedsięwzięć jest bardzo wysoki. Dodatkowo nie mieliśmy pojęcia o prowadzeniu biznesu. Strzałem w dziesiątkę był nasz udział w programie Rozwój start-upów w Polsce Wschodniej. Jego zaletą jest to, że zanim dostaliśmy pieniądze na rozwój pomysłu i spółki, przeszliśmy proces inkubacji na platformie Idealist w Lublinie. Eksperci pokazali nam, jak stworzyć model biznesowy, w jaki sposób analizować działania konkurencji, markę, jej wartość, a wreszcie jak zbudować firmę. Uczestniczyliśmy w warsztatach dotyczących tworzenia zespołu w przedsiębiorstwie. Po zarejestrowaniu spółki mogliśmy korzystać ze wsparcia prawników i księgowych. Mieliśmy też dostęp do usług specjalistycznych pomocnych w realizacji modelu biznesowego — opowiada Dawid Kuchta, prezes spółki Microamp Solutions.
Dokładna weryfikacja
Udział w wyścigu o grant w wysokości 1 mln zł nie był dla młodych start-upowców łatwym zadaniem.
— Byliśmy maglowani przez ekspertów PARP m.in. z tego, czy projekt ma potencjał sprzedażowy. Po jego weryfikacji dostaliśmy w końcu dotację i ruszyliśmy z kopyta z naszą technologią dotyczącą mikrofalowych wzmacniaczy mocy do sieci 5G. To innowacja na skalę światową — mówi z dumą Dawid Kuchta.
Celem projektu jest przeprowadzenie prac badawczo-rozwojowych. Ich efektem będzie przetestowana technologia wzmacniaczy gotowa do wdrożenia. Przedstawiciele spółki Microamp Solutions realizują projekt od stycznia i mają już pierwsze przychody.
— PARP jest matką naszego start-upu. Bez dotacji trudno byłoby nam zaistnieć w tym biznesie. Przeznaczyliśmy ją na zaawansowany sprzęt pomiarowy, usługi specjalistyczne, marketing, zakup niezbędnych materiałów. Bez wsparcia PARP prawdopodobnie nie byłoby nas w Polsce. Najpewniej próbowalibyśmyswoich sił za granicą — zaznacza Dawid Kuchta.
Właściciele start-upu rozmawiają już z poważnymi graczami z branży telekomunikacyjnej, którzy są zainteresowani wzmacniaczami mocy lubelskiej spółki.
— Nie chcemy spocząć na laurach i zajmować się tylko produkcją wzmacniaczy w dotychczasowej ich wersji. Chcemy pójść o krok dalej, wyznaczać trendy na rynku. Dlatego tworzymy kompletne głowice radiowe do infrastruktury 5G — podkreśla Dawid Kuchta.
Jeszcze w tym miesiącu jeden z lubelskich funduszy VC chce zainwestować w Microamp Solutions. Dzięki zastrzykowi kapitału przedstawiciele spółki będą mogli dalej ją rozwijać. Chcą pozyskać na ten cel wsparcie z programu „szybka ścieżka”. Czekają na ogłoszenie wyników konkursu przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBR).
— Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, jako pierwsza firma na świecie wdrożymy nowoczesną infrastrukturę sieci 5G pracującą w paśmie fal milimetrowych — podkreśla Dawid Kuchta.
Nie ma wątpliwości, że wsparcie PARP i NCBR jest kluczowe w rozwijaniu projektów technologicznych przez polskie start- -upy. Zaznacza, że rynek inwestycyjny w Polsce dopiero raczkuje.
Impossible is possible
Jak przedstawiciele Microamp Solutions chcą konkurować z dużymi firmami z branży telekomunikacyjnej? Odpowiedzią na to pytanie ma być ich logo z hasłem: Impossible is possible (niemożliwe jest możliwe). Zresztą — jak dodaje Dawid Kuchta — obecnie mniejsi gracze są coraz częściej zagrożeniem i równym rywalem dla dużych podmiotów.
— W Polsce mamy dostęp do wykwalifikowanej kadry. Nie brakuje tu bardzo dobrych uczelni technicznych. Chcemy to wykorzystać. Mamy nadzieję, że za kilka lat będziemy rozpoznawalną marką na świecie, jeśli chodzi o budowę infrastruktury do sieci 5G i sieci kolejnych generacji — podkreśla Dawid Kuchta.