Więcej terenów w strefach

Małgorzata Ciechanowska
opublikowano: 2014-06-10 00:00

Pod koniec maja rozszerzono tereny niektórych specjalnych stref ekonomicznych

Nowe tereny przybyły w strefie legnickiej (152,5 ha), pomorskiej (410 ha), katowickiej (346 ha), łódzkiej (11 ha), krakowskiej (88,4 ha włączono, a 9 ha wyłączono), kostrzyńsko-słubickiej (79 ha) i słupskiej (7 ha). Ich włączenie do stref ma przyczynić się do stworzenia nowych miejsc pracy i zwiększenia nakładów inwestycyjnych.

— Większość terenów, o które powiększyły się ostatnio SSE, stanowiły grunty prywatne, włączane na wniosek przedsiębiorców w celu realizacji konkretnych projektów inwestycyjnych. Wielu z tych przedsiębiorców liczy na uzyskanie zezwolenia jeszcze przed 1 lipca 2014 r., co umożliwi im korzystanie z pomocy publicznej na dotychczasowych zasadach — mówi Bartosz Igielski, menedżer w dziale doradztwa podatkowego w zespole ulg i dotacji KPMG.

Nowe inwestycje

W Legnickiej SSE na 7 ha nowych terenów powstaną dwie inwestycje firm z branży motoryzacyjnej — Sitech i Faurecia, dzięki którym powstanie co najmniej 207 nowych miejsc pracy, 130 etatów zostanie utrzymanych, a nakłady inwestycyjne sięgną 45 mln zł.

— Według założeń na całości włączonych gruntów zatrudnienie może znaleźć nawet około 4,7 tys. osób, a nakłady inwestycyjne mogą wynieść 2,5 mld zł — mówi Łukasz Maciejewski, menedżer ds. obsługi inwestora w LSSE.

W strefie pomorskiej, do której dołączono grunty w Stargardzie Szczecińskim i Czarnej Wodzie, w zakładzie Steico powstanie innowacyjna linia technologiczna do produkcji fornirowego drewna warstwowego LVL. Józef Adam Bela, wiceprezes Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, liczy, że włączony teren przemysłowy w Stargardzie Szczecińskim przyciągnie nowe inwestycje.

— Bliskość granicy niemieckiej, świetnie wykwalifikowana kadra, sprawne i przychylne nowym inwestycjom władze samorządowe to niekwestionowane atuty tej lokalizacji i gwarancja przyciągnięcia tu strategicznych dla Polski inwestycji — podkreśla wiceprezes Pomorskiej SSE.

Wiele będzie się działo w strefach łódzkiej i krakowskiej.

— Zmiana granic oznacza pięć nowych projektów inwestycyjnych za ponad 256 mln zł. Przedsiębiorcy zadeklarowali utworzenie 590 nowych i utrzymanie 561 miejsc pracy — wylicza Tomasz Sadzyński, prezes ŁSSE.

Najwięcej, bo 95,7 mln zł, chce zainwestować w Łodzi firma Barry Callebaut Manufacturing Polska, należąca do szwajcarskiej Grupy Barry Callebaut, produkującej kakao i czekolady.

— Spółka chce rozbudować fabrykę i uruchomić w niej innowacyjne linie do produkcji białej i ciemnej czekolady. Zakończenie inwestycji planowane jest do końca 2015 r. — zapowiada Tomasz Sadzyński.

Z kolei najwięcej nowych miejsc pracy (250) w Łodzi obiecuje IMA Solution, spółka należąca do Pelion Healthcare Group, która chce zbudować zakład wytwarzający suplementy diety, artykuły spożywcze, żywność dietetyczną, kosmetyki oraz farmaceutyki.

— Spółka zadeklarowała nakłady inwestycyjne co najmniej 45 mln zł. Zakończenie inwestycji zaplanowano do końca czerwca 2018 r. — informuje Tomasz Sadzyński. W Krakowskiej SSE na rozszerzenie czekało 13 inwestycji.

— Firmy, które pojawią się w krakowskiej strefie, wydadzą 1,5 mld zł oraz stworzą około 750 miejsc pracy. Będą to głównie przedsiębiorstwa z branży chemicznej. Wśród nich najważniejszymi inwestycjami będą te przeprowadzone przez Grupę Azoty i kooperantów, Synthos Dwory 7, Zakłady Chemiczne Organika-Sarzyna oraz Dragon Poland. Ważna będzie też inwestycja firmy HSBC Service Delivery, dzięki której powstanie 150 miejsc pracy w branży BPO — zapowiada Wiesław Kornaś-Kita, prezes Krakowskiego Parku Technologicznego zarządzającego KSSE.

Mimo zmian

Od 1 lipca 2014 r. w strefach zaczną obowiązywać nowe limity pomocy publicznej. — Limity dostępnej pomocy zależnie od województwa zostaną pomniejszone o 5 do 15 punktów procentowych, natomiast w Polsce Wschodniej pozostaną bez zmian — mówi Rafał Pulsakowski, starszy menedżer w PwC. Czy to spowoduje spadek zainteresowania strefami? Zarówno ich prezesi, jak i eksperci uważają, że nie. — Wysokość pomocy publicznej jest jednym z kilku elementów, dla których przedsiębiorcy inwestują w SSE. Równie ważnymi czynnikami są dobrze przygotowane grunty pod inwestycję, wyposażone w infrastrukturę techniczną i dobrze skomunikowane, a także wykwalifikowana kadra pracownicza — zaznacza Roman Dziduch, wiceprezes Kostrzyńsko-Słubickiej SSE.

Kolejne rozszerzenia

Zmiana przepisów może jednak spowodować chwilowe spowolnienie w napływie projektów inwestycyjnych do stref, dlatego, że wielu inwestorów właśnie teraz zgłosiło swoje inwestycje. Mimo to poszukiwania kolejnych chętnych trwają. Przed końcem czerwca 2014 r. raczej nie będzie już nowych rozszerzeń, ale jak informuje Bartosz Igielski z KPMG, kolejni przedsiębiorcy już szykują nowe inwestycje i liczą na rozszerzenie stref w drugiej połowie roku, tym razem już na podstawie nowych przepisów.